Polska może zyskać na Brexicie nawet 30 tys. miejsc pracy. Inwestorzy uciekną z Londynu?

- Jeszcze w tym roku możemy przyciągnąć z Wysp Brytyjskich do Polski 25-35 tys. miejsc pracy w systemie zaawansowanych usług - mówił podczas poniedziałkowej konferencji wicepremier Mateusz Morawiecki.

Choć szczegóły Brexitu nie są jeszcze znane, to między największymi unijnymi graczami trwają przepychanki o to, kto przejmie po Londynie miano finansowego centrum Europy. Podczas gdy Frankfurt i Paryż walczą o przeniesienie na swoje tereny banków i centrów rozliczeniowych, Polska reklamuje się jako idealne miejsce do inwestycji w sektorze usług biznesowych. Mamy coraz lepszą infrastrukturę, transport, tereny inwestycyjne oraz przede wszystkim wykwalifikowanych - i wciąż niedrogich - pracowników.

Jak podaje Bloomberg, polski rząd chce wykorzystać okazję i częściowo odwrócić skutki wielkiej emigracji, która rozpoczęła się w 2004 r. wraz ze wstąpieniem Polski do UE.

Wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska prowadzi rozmowy z ponad 30 firmami działającymi w sektorze finansowym o przeniesieniu po Brexicie części miejsc pracy z Wielkiej Brytanii do Polski.

- Polacy przeprowadzali się do Londynu, teraz firmy z Londynu przeniosą swoje miejsca pracy do Polski - mówił Morawiecki.

Tania siła robocza coraz droższa

Jest to tym bardziej prawdopodobne, że wynagrodzenia między Europą Zachodnią a Wschodnią zaczynają się wyrównywać.

Z raportu Goldman Sachs Gruop Inc., również z 2015 r. wynika np., że "kilka lat temu" dyrektor finansowy w średniej wielkości polskiej spółki zarobił od 30 do 40 procent mniej niż dyrektor w Wielkiej Brytanii, natomiast księgowy zarobił od 30 do 50 proc. wynagrodzenia Brytyjczyka. Teraz te różnice są mniejsze.

Polska liderem w regionie

Na chwilę obecną Polska postrzegana jest jako lider w Europie Środkowo-Wschodniej, jeżeli chodzi o opłacalność inwestycji w sektor usług dla biznesu. Szacuje się, że do 2020 r. liczba miejsc pracy może wzrosnąć do 300 tys. To o blisko 90 tys. więcej niż obecnie.

Kto u nas inwestuje? Przykładowo, szwajcarskie przedsiębiorstwo finansowe UBS AG posiada jeden z dwóch światowych ośrodków w Krakowie. Z kolei Goldman Sachs planuje przeprowadzić czystki w londyńskim oddziale i zredukować zatrudnienie o połowę, do 3 tys. osób. W zamian planuje rozwijać swoje biuro właśnie w Warszawie i zatrudnić w ciągu najbliższych trzech lat kilkaset osób. JPMorgan Chase & Co. mogą przenieść aż 2500 miejsc pracy do Europy Środkowej. Bank rozważa też utworzenie stanowisk back-office w Polsce.

Warunki pracy

Ponadto, z najnowszego raportu dotyczącego zarobków w branży usług wspólnych przygotowanego przez Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych wynika, że najniższe wynagrodzenie bez podziału na regiony wynosi 3000 zł brutto. 

Od kandydatów nie wymaga się doświadczenia. Kryterium niezbędnym jest znajomość przynajmniej jednego języka obcego.