7 tys. złotych miesięcznie to za mało na takim stanowisku. Były wiceminister szczerze o tym, dlaczego odszedł z pracy w rządzie

Rafał Hirsch
Były wiceminister zdrowia Piotr Warczyński przyznał, że zrezygnował z pracy w ministerstwie, bo za mało zarabiał. Jako lekarz specjalista zarobi trzy razy więcej.

Były wiceminister w rozmowie z miesięcznikiem Menedżer Zdrowia mówi, że „dla osoby, która ukończyła trudne studia, uzyskała stopień naukowy, ma na swoim koncie pięć dodatkowych fakultetów i wieloletnie doświadczenie zawodowe, zarobki w tej wysokości nie są satysfakcjonujące. Przez ponad trzy lata bycia ministrem wydałem wszystkie swoje oszczędności i zorientowałem się, że za jakiś czas nie będę w stanie spłacać rat kredytu wziętego na codzienne życie.” 

Warczyński pracował w ministerstwie od 2000 roku, ale początkowo mógł jednocześnie pracować jako lekarz w szpitalu i prowadzić prywatnie własny gabinet. Kilka lat później wprowadzono dla urzędników ministerstwa zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Natomiast po 2009 fundusz na wynagrodzenia w ministerstwie przestał być corocznie waloryzowany. W efekcie wiceminister aż do tego roku dostawał jak twierdzi wynagrodzenie nieprzekraczające 7 tysięcy złotych. 

Ciekawe jest też to, że Warczyński w rozmowie z Menedżerem Zdrowia wspomina, że kusi go powrót do zawodu lekarza, bo „gwarantuje to co najmniej trzykrotny wzrost zarobków”. Gazeta dodaje, że były wiceminister jest specjalistą chorób wewnętrznych i doktorem nauk medycznych w dziedzinie gastroenterologii. Słowa Warczyńskiego sugerują, że lekarze w tej specjalizacji zarabiają ponad 20 tysięcy złotych miesięcznie.  

Wysokie i bardzo wysokie zarobki lekarzy w Polsce wiążą się z tym, że jest ich bardzo mało. W 2013 roku Polska była na przedostatnim miejscu wśród krajów OECD, jeśli chodzi o liczbę lekarzy przypadających na tysiąc mieszkańców. Gorzej było tylko w Turcji.

Lekarze w państwach OECDLekarze w państwach OECD dane: OECD

W Polsce na 10 tysięcy mieszkańców przypadało tylko 22 lekarzy. Dla porównania: w Niemczech było ich 41, w Czechach 37, na Litwie 43. Średnia dla wszystkich państw należących do OECD wynosiła 35 lekarzy na 10 tysięcy osób.

W takiej sytuacji popyt na usługi lekarzy jest w Polsce nieustannie znacznie większy niż podaż tych usług, co pozwala im utrzymywać bardzo wysokie ceny.

Zobacz też: Projekt 5000+, czyli podwyżki dla polityków. Opozycja miażdży pomysł. "A emerytom po 5 złotych"

Więcej o:
Komentarze (186)
7 tys. złotych miesięcznie to za mało na takim stanowisku. Były wiceminister szczerze o tym, dlaczego odszedł z pracy w rządzie
Zaloguj się
  • rikol

    0

    Słusznie. Każdy polityk ma prawo sprawdzić swoją wartość na wolnym rynku, jeśli jest niezadowolony z pensji ministerialnej.

  • wan20_3

    0

    Pani minister Bieńkowska miała rację ale skowyt sprawiedliwych i prawych ją zagłuszył i wraz z nią głos rozsądku. Dlatego ci co stanowią prawo to albo ignoranci i durnie albo co gorsze lobbyści, który tak piszą prawo aby dla ich zleceniodawców prawo było korzystne.

  • eichel24

    Oceniono 2 razy 2

    to tylko pis-dzielska propaganda by uzasadnić podwyżki dla osłów i reszty zgraji , a jak minister ma 7000 na miesiąc? komu ta bajki! a dw kto bęncławowi kazał się ciś do polityki

  • welcometopoland

    Oceniono 2 razy 2

    najlepsi i tak wyjechali ...zostali dorobkiewicze / cwaniacy / udawacze.

  • hens

    Oceniono 1 raz 1

    Miał prawo wQrwić sorry zbulwersować............gdy posłowie przyznali sobie 5 tys PLN dodatku do tej żebraczej pensyjki w wielkości 12,5 tys PLN

  • year68

    Oceniono 3 razy 1

    I co z tego, że ma 5 fakultetów. Niech roześle CV zobaczymy co są warte. Marcinkiewicz były nauczyciel zarobił u Goldmana parę dużych baniek będąc tzw. doradcą. Ja chętnie wezmę ten stołek za te marne 7 tysi za przekładanie papierów.

  • argusie

    Oceniono 1 raz 1

    Skonczylem dobre studia. W zasadzie nikt z moich znajomych nie zarabia mniej niz te 7 tys. Oczywiscie nikt nie pracuje w administracji panstwowej. To robota dla desperatow chyba. Zaplacic specjaliscie w Wawie ponizej 10 tys przy takiej odpowiedialnosci i nieprzewidywalnosci zatrudnienia to kpina

  • sselrats

    Oceniono 1 raz 1

    Glupi jakis chyba PiS-owiec. Chce wiecej zarabiac.

  • shamanx

    0

    Gość zdał sobie sprawę, że byle Misiewicz bez magisterium zarabia 2x tyle co on z tytułem doktora nauk medycznych i pięcioma dodatkowymi fakultetami. Decyzja mogła być tylko jedna. Inna zagrażała by utratą szacunku dla samego siebie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX