Banki i SKOK-i będą bezkarnie łamać prawo nawet przez półtora roku. Przez dziwny zapis w ustawie

Od 8 lutego w każdym banku i SKOK-u klienci powinni móc założyć tzw. podstawowy rachunek płatniczy - czyli konto osobiste, którego prowadzenie jest zupełnie darmowe. Ale żadna instytucja na razie go nie oferuje, i jeszcze długo nie zaoferuje. Dlaczego? Bo kary za brak takiego konta w ofercie będzie można egzekwować dopiero za półtora roku.

W środę 8 lutego w życie weszła większość przepisów zapisanych w nowelizacji ustawy o usługach płatniczych. Jej celem było dostosowanie polskich norm do unijnej dyrektywy, która miała m.in. zwiększyć ubankowienie Europejczyków i ułatwić proces przenoszenia kont.

Głównym punktem regulacji jest nałożenie na wszystkie banki czy SKOK-i obowiązku oferowania tzw. podstawowego rachunku płatniczego. To rachunek, który przynajmniej przy przeciętnym użytkowaniu powinien być zupełnie darmowy - banki nie mają prawa pobierać opłat za prowadzenie takiego rachunku, a także m.in. za przynajmniej 5 przelewów w miesiącu czy 5 wypłat z bankomatów. Co więcej, choć za kolejne takie operacje w danym miesiącu klienci mogą już zostać obciążeni opłatami – to jednak nie będą one wyższe od stosowanych przez bank w ramach innych kont w ofercie. Posiadacze takiego „darmowego rachunku” muszą mieć też dostęp do niego zarówno w oddziałach, jak i w bankowości elektronicznej (jeśli bank standardowo udostępnia te kanały).

Choć dosyć poważną przeszkodą w założeniu podstawowego rachunku płatniczego jest fakt, że nie można mieć innego konta w żadnym innym banku czy SKOK-u, to wydaje się, że i tak może cieszyć się sporym zainteresowaniem. Tym bardziej, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamknąć dotychczasowe konto i założyć to „podstawowe”.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą, banki od środy 8 lutego są zobowiązane, aby takie darmowe konto mieć w ofercie.

.. źródło: Ustawa z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw

Problem jednak w tym, że przepisy, na podstawie których można by karać banki i SKOK-i za brak takiego podstawowego rachunku w ofercie wchodzą w życie dopiero za 18 miesięcy. Notabene, maksymalna kara dla banku może wynieść 1 mln zł, a dla SKOK-u „tylko” najwyżej 100 tys. zł.

.. źródło: Ustawa z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw

 

.. źródło: Ustawa z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw

Banki i SKOK-i do momentu, gdy nie zaczną oferować darmowego konta osobistego zgodnie z ustawą, będą łamać prawo. Bezkarnie.

Co jednak ciekawe – taka sytuacja niekoniecznie wynika z ich cyniczności, ale... z niefortunnej konstrukcji ustawy. Banki potrzebują czasu na dostosowanie się do nowych przepisów (ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw raptem 2 miesiące temu). Zresztą na etapie projektu ustawy zapisano nawet w jej uzasadnieniu, że daje się bankom 18 miesięcy od momentu wejścia w życie przepisów o podstawowym rachunku płatniczym, na dostosowanie się do nich.

Być może dziwna konstrukcja ustawy to efekt niedopatrzenia (można było przecież nakazać bankom oferowanie darmowego rachunku dopiero od sierpnia 2018 r., wtedy gdy wejdą w życie przepisy o karach), a być może to celowy zabieg, który ma zmotywować banki do pośpiechu przy pracach, żeby wystartować z darmowym kontem przed konkurencją. Efekt jest jednak taki, że literalnie rzecz ujmując, instytucje finansowe od środy bezkarnie łamią prawo nie mając w swojej ofercie podstawowego rachunku płatniczego.

Banki informują, że już prowadzą prace nad wprowadzeniem podstawowego rachunku płatniczego i analizują między sobą oraz ze Związkiem Banków Polskich zapisy ustawy. Choć na razie nie są w stanie podać terminów wdrożenia do oferty darmowego konta, to wyrobią się przed graniczną datą, czyli początkiem sierpnia 2018 r.

Czytaj też: Sporo banków podniosło albo wkrótce podniesie opłaty za konta i karty. Sprawdź, które

Zobacz także WIDEO: Szef banku: Wbrew nagonce na banki, tylko 500 osób zwróciło się po pomoc. To 0,002 proc. wszystkich kredytobiorców