Komentarze (244)
Ogromna drożyzna na Litwie po wprowadzeniu euro. Ludzie bojkotują centra handlowe
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • tedek1

    Oceniono 4 razy 4

    Artykuł z kapelusza bo brak analizy:
    - czy handel jest skupiony w 1 ręku
    - czy od czasu wejścia euro nie wzrosły podatki (np akcyza czy vat)
    W Polsce niby deflacja a też podrozalo np.
    - baterie AAA koszt 11.99 zł (8 szt+8szt) obecnie 14.99 zł
    - mleko UHT poniżej 1.90 zł się nie kupi
    - paliwo ON z 4.10 zł na 4.70 zl
    - butelki po piwie z 0.35 zł na 0.50 zł
    Prowadzę książkę wydatków na auto: filtr oleju czy paliwa kupowane 2 lata temu były tańsze odpowiednio o 10 zł i 20 zl (wzrost ceny z 20 zl na 30 zł i z 65 zł na 85 zł - tej samej firmy)

  • lech2011

    Oceniono 6 razy 4

    Artykuły spożywcze warto kupować na targowiskach i w małych sklepach.

    Tam taniej ? Bardzo ciekawe, bo u nas inaczej.

  • korgan123

    Oceniono 12 razy 4

    Świat stanął na głowie. Wyborcza pisze o drożyźnie w związku z wprowadzeniem Euro. Panie Bogusz, jak to Michnik przeczyta to Pan wylecisz na zbity ....

  • joe_brody

    Oceniono 12 razy 4

    I oczywiście to wina euro, a nie zmonopolizowania handlu przez wielkie sieci, które zawsze potrafią się ze sobą dogadać...

  • marekpmk

    Oceniono 3 razy 3

    Jeśli ceny są zbliżone, to proszę mi wyjaśnić codzienne tłumy Litwinów w Suwałkach. Wszyscy robią zakupy w naszych sklepach.

  • polsz

    Oceniono 3 razy 3

    "ceny na Litwie są zbliżone do cen w Europie Zachodniej, tymczasem litewskie pensje to zaledwie około 30 proc. średniego wynagrodzenia w Unii Europejskiej."
    kurcze, jakbym czytał o Polsce

  • allegropajew

    Oceniono 3 razy 3

    Jedyne, co groźne w takim kraju, jak Polska, to gwałtowna obniżka oprocentowania kredytów krótkoterminowych, bo EURiBOR jest bardziej realny od naszych politycznych stóp. Ponadto podaż takich kredytów niewyobrażalnie by wzrosła.

    A Polacy zadłużyliby się od razu po uszy na konsumpcję i ceny by poszły w górę. Taki to jest mechanizm w BIEDNYCH krajach.

    Z drugiej strony absurdalnie wysokie stopy przez wiele lat powodowały wysysanie z Polski miliardów euro rocznie. I to było prawdziwe nieszczęście. Dodatkowo zaliczyliśmy dwie GARGANTUICZNE spekulacje walutą -- opcje walutowe i kredyty pseudofrankowe.

    Dlatego lepiej być biedakiem w bogatej strukturze niż biedakiem dodatkowo okradanym!!!

    Gościula

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 9 razy 3

    Zarobki Litwinów jeszcze przed wprowadzeniem € były bardzo niskie, a ceny w sklepach wyższe niż w Polsce. Waluta EUR w żadnym razie nie jest powodem drożyzny, a daje wiele korzyści gospodarce.

  • nietyp

    Oceniono 5 razy 3

    Naprawdę??? A czy to czasami nie Gazeta Goowniana była wielką orędowniczką wszystkiego, co wydalił z siebie niejaki Balcerowicz... W tym również szybkiego przyjęcia Euro!!!

  • hmmm11

    Oceniono 7 razy 3

    "Główny ekonomista banku Danske Bank na kraje bałtyckie Rokas Grajauskas jest jednak zdania, że problemem Litwy nie są wysokie ceny, ale niskie wynagrodzenia. Podkreśla, że ceny na Litwie są zbliżone do cen w Europie Zachodniej, tymczasem litewskie pensje to zaledwie około 30 proc. średniego wynagrodzenia w Unii Europejskiej."

    To jest dobre :D Niemcy skolonizowali im ceny i jeszcze mówią że to wina zarobków, pewnie w niemieckich marketach

  • eeeep1

    Oceniono 7 razy 3

    Wybaczcie, trochę złośliwie - dwa centra ustawiają rynek i klops. A tak się cieszyli z euro, stali się wówczas prawdziwymi Europejczykami i zaczęli kasować Orlen największego płatnika podatku na Litwie licząc, że Polska odsprzeda im Orlern za jedno euro,zaczęli kasować Polskie nazwiska, a dzisiaj po zakupy jeżdżą do Polski itd

  • zmichalg1

    Oceniono 3 razy 3

    Czegoś tu nie rozumiem.
    Litwa przed wprowadzeniem Euro przez kilka lat była w tzw. "korytarzu" (zdaje się, że od roku 2002) czyli jej własna waluta (Lit) miała stały przelicznik względem Euro. Coś a'la nasza denominacja z lat 90'tych, gdzie 1PLN=10 000PLZ.
    Na Litwie było to 3,45280 lita za 1 euro.
    Co takiego stało się na Litwie, że wymiana znaków pieniężnych z Lita na Euro spowodowała skokowy wzrost cen?
    U nas denominacja nie spowodowała kompletnie nic. Ot, przeszła niemal niezauważona. Praktycznie zero problemów.

  • krzysio333

    Oceniono 11 razy 3

    A Platforma tak chce nam wprowadzić to EURO. A Wybiórcza jak to Wybiórcza zdecyduje się na wszystko byle to nie było po myśli PISu. Taka to jest POlska.

  • 2.rw

    Oceniono 4 razy 2

    Co z tym wspólnego ma przyjęcie EURO trzy lata temu? - nie napisano! A zatem tytuł artykułu to PIS - owska propaganda!

  • saammm

    Oceniono 4 razy 2

    Po prostu wprowadzenie Euro obnaża stan gospodarki...

  • y0rg

    Oceniono 2 razy 2

    Już wszystko zdrożało , a to dopiero początek. Pensje pensjami , ale podatkowe pomysły PIS-u robią wiecej zamieszania i stąd inflacja. Lada moment , to i Litwę przegonimy, w inflacji.

  • dariusz.ksiazek

    Oceniono 4 razy 2

    To nie ceny są wysokie tylko pensje niskie. Oczywiście, a ja nie ważę za dużo tylko jestem za niski.

  • czarna_brygada09

    Oceniono 2 razy 2

    U nas dokładnie odwrotnie jeżeli chodzi o porównanie; wielkie sieci - drobny handel. Stąd raczej nie euro jest przyczynom a jakieś błędy systemowe, gdyż wielkie sieci maksymalizują zyski przez wielkość obrotu a nie przez marże.

  • ferdkiepski

    Oceniono 10 razy 2

    "Mądre inaczej" Litwiny myślały, że jak wejdą do strefy EUR to "Pana Boga za nogi chwycą". A tu się okazało, jak mówią rdzenni Niemcy " Ojro ist tojro" co się tłumaczy, że euro to drożyzna !

  • akiraxx

    Oceniono 6 razy 2

    Ciekawe o czym tu piszą? Bo może o czymś w rodzaju "soli" np, która przed wprowadzeniem euro kosztowała 1 czegoś tam, a obecnie 1.5 czegoś tam - przeliczając oczywiście (raz na kwartał kupowana). Ważne jest to, że Litwini mają obecnie stabilność walutową - a co z tym faktem zrobią to już ich sprawa. Jak faktycznie ich przerabiają "oszuści" na przewalutowaniu, to nie wolno się na to godzić co jest oczywiste - tu niestety ważne jest podejście wszystkich a nie stawianie się przez jednostki. Ale niech sobie też pomyślą o tym, że w tym czasie Polak (który wiedział lepiej że on to się euro brzydzi), któremu zarobki się nie zmieniły w narodowej walucie, już zarabia odpowiednio mniej po przeliczeniu na euro, a i kredyt walutowy też mu nie potaniał.

  • foreks

    Oceniono 4 razy 2

    Ceny maja wyzsze niz w PL, a jak PLN sie oslabie to Litwini robia wielkie zakupy w PL. Robilem z nimi interesy od lat, pare lat temu w najlepszym barze gigantyczny drink kosztowal 10zl. Dzis tyle kosztuje tam najtansze piwo.

  • 1theguru1

    Oceniono 4 razy 2

    ale jeśli ceny wzrosły OSTATNIO to chyba nie przez euro a raczej przez zmowy cenowe albo inne zjawiska ....

  • qznia

    Oceniono 10 razy 2

    Litwini to pisowcy, wstydziliby się narzekać na błogosławione euro.
    Są w Europie pierwszej prędkości i jęczą.
    Wstyd!!

  • rm888

    Oceniono 1 raz 1

    A u nas też wzrosły ceny o 40% i to bez wprowadzania euro.

  • wamal

    Oceniono 1 raz 1

    czekolada firmy d.Cadburry (:D) kosztowała nieco ponad rok temu około 2 zł/100g. Teraz około 3.50/100g.
    I NIE MAMY EURO...

  • wj_2000

    Oceniono 1 raz 1

    Jak kraj jest biedny, to za typowe wynagrodzenie mozna kupić mniej niz w kraju bogatszym. To truizm! Opisanie tego, ze ceny sa za wysokie, czy place za niskie jest w pełni równowazne i nie ma si3 o co spierać.
    W tym artykule brakuje mi wyjaśnienia, czy SIŁA NABYWCZA obecnej placy (realizowanej w euro) jest rzeczywiście niższa (w ilosci towarów) niż była bezpośrednio PRZED wprowadzeniem euro?????
    Z tego co zawsze pisano, w momencie wprowadzania euro i place i ceny są przeliczane według identycznego wskaźnika, więc nie widać powodu zmiany realnej wartości placy. Zmiana jest możliwa, jesli przez czas od wprowadzenia euro TRWAŁA wysoka inflacja, której nie towarzyszyły kompensujace ją podwyzki płac.

  • krunghtep01

    Oceniono 1 raz 1

    Jesli te sklepy maja az taki duzy udzial w rynku to dlatego ze ludzie tam kupuja ?? Jak by tam nie kupowali to moze by nie mialy tak duzego udzialu ?? Czy to nie logiczne ?? Po co narzekac ?? Pojsc na bazar i tyle !! Jak to sie mowi zaglosowac nogami !! Czy ja narzekam ze brylanty drogie ? No i prosze mi tu nie pisac ze to nie to samo! Alez to samo ,byloby inaczej gdyby te 'niedobre' drogie sklepy byly monopolistami a przeciez nie sa !!

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz 1

    Zawsze się mogą przestawić na PLN-y. Będą mieli trochę taniej.

  • martinez027

    Oceniono 1 raz 1

    U nas ełro nie wejdzie bo jak by wygladało 500+?? Przecież by nie zostało 500+ EURO tylko trzeba by przeliczyć a wtedy to gorzej by wygladało--i Szydło by mówiła w nadchodzacych wyborach: "124,76+ na dziecko"!

  • haerfog

    Oceniono 1 raz 1

    Ale udało im się "obronić" swój rynek przed dyskontami: Biedronki, Lidle i Tesco po drugiej strony granicy mają się naprawdę dobrze, czasami tylko Suwalczanie psioczą na kolejki, a Litwini wywożą polskie serdelki pudłami... no i dobrze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX