Najdrożej w Warszawie i w Krakowie. Najtaniej na Śląsku. Ile kosztuje wynajem mieszkania w Polsce?

Marcin Kaczmarczyk
Za wynajęcie kawalerki w Warszawie trzeba średnio zapłacić aż o 52 proc. więcej niż na Śląsku. Drogo jest też w Krakowie i we Wrocławiu.

Średnio w całej Polsce, wg szacunków Mzuri, największej w Polsce firmy zarządzającej mieszkaniami na wynajem (jest ich aż 2,5 tys.), za wynajęcie kawalerki trzeba zapłacić 945 zł, a mieszkania dwupokojowego 1307 zł. W tych cenach dodajmy nie ma opłat – np. do spółdzielni i rachunków za media.

Najtaniej na Śląsku i w Łodzi

Za mniejsze pieniądze wynajmiemy jednak lokum na Śląsku. Tam za wynajęcie kawalerki zapłacimy, wg. danych Mzuri, 813 zł, a za wynajęcie dwupokojowego mieszkania 957 zł.

Tanio, w porównaniu do cen najmu w innych największych miastach, jest też w Łodzi. Tam za wynajem kawalerki zapłacimy miesięcznie nawet mniej niż za tę samą usługę na Śląsku – 768 zł. Ale już wynajęcie mieszkania dwupokojowego będzie nas kosztować więcej niż w okolicach Katowic, bo 974 zł. Wszystkie ceny – podkreślmy raz jeszcze – bez opłat i rachunków za media.

W Poznaniu i w Gdańsku ceny czynszów na wolnym rynku za mieszkania są już wyraźnie wyższe. Za wynajęcie kawalerki zapłacimy odpowiednio 1095 i 1066 zł, a za przyjemność mieszkania przez miesiąc w mieszkaniu dwupokojowym już 1218 i 1385 zł.

Czytaj więcej: Program Mieszkanie Plus. Trzy powody, dla których nigdy nie będzie masowy.

Najdrożej w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu

Najmniej przyjemne – mówimy tu wyłącznie o kosztach – jest wynajmowanie małego mieszkania w Warszawie. Za kawalerkę trzeba zapłacić właścicielowi 1235 zł miesięcznie, za lokum dwupokojowe 1602 zł.

Około 100 zł mniej kosztuje wynajem w Krakowie i we Wrocławiu. 1108 lub 1187 zł musimy zapłacić za wynajęcie kawalerki odpowiednio w Krakowie lub we Wrocławiu.

I ile zamieszkanie w kawalerce jest nieco tańsze w Krakowie niż we Wrocławiu, to z mieszkaniem dwupokojowym jest już odwrotnie. Jego najem pod Wawelem kosztuje średnio 1499 zł, a w stolicy Dolnego Śląska – 1476 zł.

Czytaj więcej: Malutki polski rynek prawdziwego luksusu. Najdroższych mieszkań sprzedaje się tyle, co kot napłakał.

Ile studentów wynajmuje mieszkania?

Ciekawe są również dane Mzuri dotyczące profilu wynajmujących. Na Śląsku większą niż przeciętnie w Polsce grupę najemców stanowią młodzi, pracujący ludzie – to ok. 85 proc. wszystkich najemców. Wśród nich dominują single (ok. 60 proc. tej grupy), zaś pary stanowią ok. 40 proc. pracujących najemców.

Mało jest w krainie polskiego przemysłu o górnictwa studentów - to jedynie ok. 10-15 proc. najemców na Śląsku, wobec średniej ogólnopolskiej na poziomie ok. 30-35 proc.

Niewiele też tam mieszka obcokrajowców. Stanowią tylko 3 proc. najemców, podczas gdy średnia w Polsce kształtuje się na poziomie niemal dwukrotnie wyższym (5,5 proc.).

Kup mieszkanie na Śląsku. Zarobisz

Mzuri zbiera powyższe dane przy okazji i dla potrzeb prowadzonej przez siebie działalności polegającej głównie na wynajmie mieszkań. I wynika z nich, że inwestycja w mieszkanie na wynajem na Śląsku jest dobrym pomysłem.

Koszty wynajmu mieszkania są tam niskie w porównaniu do innych dużych miast. Ale ceny nieruchomości są tam również jednymi z najniższych w kraju, co sprawia, że stopy zwrotu w przypadku zakupu mieszkania na wynajem należą do najwyższych. Wystarczy kilkadziesiąt tysięcy złotych na kupno małego mieszkania. Taka inwestycja daje zwrot od ok. 6 do nawet 9 proc. w skali roku (po uwzględnieniu wszystkich kosztów i miesiąca pustostanu).

–  Podczas gdy czynsze są na Śląsku niższe od warszawskich o ok. 1/3, to ceny nieruchomości bywają niższe o połowę lub więcej. Kusi to wielu inwestorów, którzy wiedzą, iż Śląsk dynamicznie się rozwija i z perspektywy mieszkaniowej to rynek z dużym potencjałem – twierdzi Artur Kaźmierczak, prezes Mzuri Investments, która kompleksowo wspiera swoich klientów w zakupie nieruchomości przeznaczonych na wynajem.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.