Poseł PiS o zmianie narracji ws. kredytów frankowych - "trzeźwa ocena sytuacji". Dziennikarka: "Przed wyborami była nietrzeźwa?"

Szczerego wywiadu udzielił w radiowej "Trójce" Jacek Sasin, poseł PiS i przewodniczący sejmowej podkomisji ds. kredytów frankowych. Tłumaczy m.in. dlaczego PiS nie wywiązuje się z obietnic wyborczych złożonych frankowiczom.

- Czy w sprawie kredytów frankowych Prawo i Sprawiedliwość nie daje rady? – zapytała Jacka Sasina w radiowej Trójce red. Beata Michniewicz.

- Tak bym tego nie określił – mówi poseł PiS. Tłumaczy, że przed wyborami PiS-owi „wydawało się”, że ustawa mówiąca o przewalutowaniu kredytów po kursie z dnia zaciągnięcia będzie dobra, skuteczna i możliwa do przeprowadzenia. – Zostaliśmy jednak zmuszeni do zmiany taktyki – mówi Sasin, dodając, że stoi za nią „trzeźwa ocena sytuacji". – Niczego nie sugeruję, ale przed wyborami ocena była nietrzeźwa? – dopytywała dziennikarka.

- Nie wzięliśmy pod uwagę, że tego typu jednorazowe działanie ustawowe naraziłoby Polskę na możliwe skargi [banków] przed międzynarodowymi trybunałami – mówi Sasin. - Mogłyby się powoływać na naruszenie zasad bezpieczeństwa prowadzenia biznesu w Polsce – tłumaczy poseł. Dodaje, że przed wyborami PiS nie wiedział o polskim systemie bankowym tyle, ile dziś.

Sasin wkopuje m.in. Andrzeja Dudę, bo to on w kampanii przed wyborami prezydenckimi najmniej owijał w bawełnę i butnie obiecywał frankowiczom przewalutowanie. Mówił, że kredyty frankowe powinny być spłacane po kursie, po jakim były brane.

 

Andrzej Duda już jako prezydent zaproponował ustawę frankową zakładającą przewalutowanie po tzw. kursie sprawiedliwym. Ten projekt został jednak zablokowany m.in. przez sięgające 67 mld zł prognozy kosztów tego rozwiązania dla banków.

Sasinowi bliski jest projekt Kukiz’15

Jacek Sasin, który sam jest frankowiczem, zaskakuje jednak deklaracją, że przewalutowanie kredytów frankowych nadal jest celem, do którego chciałby dążyć. Mówi, że bliska jest mu filozofia zakładająca ostre przeliczenie kredytów walutowych po kursie z dnia zaciągnięcia.

Wydaje się jednak, że wśród „wpływowych” osób i organów Sasin w takim podejściu jest odosobniony. Choć specjalna sejmowa podkomisja „frankowa”, kierowana przez Sasina, analizuje trzy różne projekty ustaw dotyczących kredytów walutowych (za około miesiąc zdecyduje, którym ostatecznie zajmie się Sejm), to z Ministerstwa Finansów popłynął na początku lutego jasny przekaz. Resort życzy sobie, żeby procedowany był projekt prezydencki, zakładający wyłącznie zwrot tzw. spreadów walutowych. Pozostałe pomysły, złożone przez Kukiz’15 i Platformę Obywatelską, zakładające różne modele przewalutowania (w wersji Kukiz’15 - traktowanie kredytów jakby od początku były złotowe, w przypadku projektu PO – podział kosztów przewalutowania po pół między banki a kredytobiorców), zostały uznane przez Ministerstwo Finansów za niezbyt „przyjazne stabilności finansowej państwa”.

Zresztą w podobnym tonie w radiowym wywiadzie 10 lutego wyraził się prezes PiS Jarosław Kaczyński, który stwierdził, że rząd nie podejmie żadnych działań, które zachwiałyby systemem bankowym (ustawowe przewalutowanie z pewnością by taki skutek miało) i że byłby to „straszny cios we wszystkich obywateli”.

Także Komitet Stabilności Finansowej (zasiadają w nim Minister Finansów oraz szefowie Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego) zaapelowali w styczniu, że „ustawowe przewalutowanie kredytów mieszkaniowych mogłoby prowadzić do bardzo istotnych strat w niektórych bankach, w skrajnym przypadku zagrażając stabilności krajowego systemu finansowego”.

Tymczasem już niebawem grupa robocza przy Komitecie Stabilności Finansowej zaproponuje rozwiązania, które miałyby „zachęcić” banki do podejmowania negocjacji z klientami w kwestii dobrowolnego przewalutowywania na drodze porozumień. - Banki pójdą mocno w te rozwiązania i to w znaczący sposób spuści powietrze z całego problemu – zapowiadał na początku lutego Adam Glapiński, prezes NBP.

- Mamy nadzieję, że to będzie najlepsza droga do przewalutowania kredytów. Jeśli to założenie okaże się zbyt optymistycznym, to wrócimy do pomysłów rozwiązań ustawowych w tej sprawie – mówi dziś poseł Sasin.

W czasie kampanii PiS obiecywał pomoc frankowiczom, dziś mają "wziąć sprawy w swoje ręce"

W czasie kampanii PiS obiecywał pomoc frankowiczom, dziś mają "wziąć sprawy w swoje ręce"