Wielka firma doradcza przeprasza za jedną z największych wpadek w historii Oskarów

Robert Kędzierski
Firma audytorska PricewaterhouseCoopers, która 83 raz czuwała nad galą wręczania Oscarów, przeprosiła za wpadkę. Podczas gali pomylono zwycięzcę w najważniejszej kategorii.

PricewaterhouseCoopers, gigant rynku finansowego zajmujący się usługami audytorskimi, doradczymi i podatkowymi, przeprosił za wpadkę, do której doszło podczas 89 ceremonii wręczenia Oscarów. Statuetkę w kategorii uznawanej za najważniejszą wręczyć mieli Warren Beatty i Faye Dunaway. Odczytując informacje z pomylonej koperty podali, że za najlepszy film uznano musical "La La Land". Twórcy filmu weszli  na scenę i zaczęli nawet dziękować. Po chwili zamieszania ogłoszono, że najlepszym filmem jest jednak Moonlight. 

Serdecznie przepraszamy [twórców] Moonlight, La La Land, Warrena Beaty, Faye Dunaway oraz oglądających Oscary za pomyłkę, do której doszło podczas ceremonii. Prezenterom omyłkowo wręczono kopertę dotyczącą zupełnie innej kategorii. [...] Obecnie badamy jak mogło do tego dojść i głęboko żałujemy, że sytuacja miała miejsce.

- stwierdza firma w specjalnym oświadczeniu.

PricewaterhouseCoopers (PwC) odpowiadała za galę wręczania Oscarów po raz 83. Wpadka, którą zaliczono podczas 89. gali uznawana jest za jedną z największych w historii, dotyczyła bowiem najważniejszej z kategorii. PwC odpowiada za zliczanie głosów członków Akademii Filmowej i zajmuje się też transportem - wyjaśnia Bloomberg

Wiadomo jak, nie wiadomo dlaczego

Zamknięte koperty zawierające werdykt znajdują się w rękach dwóch osób, pracowników PwC. Koperty z jednego kompletu są wręczane, drugi traktowany jest jako kopia bezpieczeństwa.

Tym razem jednak - nie wiadomo dlaczego - do prowadzącego trafiła zapasowa koperta. Zawierająca decyzję dotyczącą dopiero co ogłoszonej kategorii.

Czytaj też: Dystrybutor filmu "Wkręceni" na totalnej wojnie z piratami. 

Zobacz także: Przeczytali, że wygrał "La la land", a potem krzyczeli: "Moonlight"! Takiej wpadki jeszcze nie było

Przeczytali, że wygrał "La la land", a potem krzyczeli: "Moonlight"! Takiej wpadki jeszcze nie było