To oficjalne: Francuzi kupują Opla. Transakcja za 2,2 mld euro

Francuska grupa PSA kupuje europejski biznes General Motors. W ramach transakcji Francuzi przejmą niemieckiego Opla i brytyjskiego Vauxhalla.

W dzisiejszym komunikacie oba koncerny potwierdziły doniesienia, które pojawiały się od kilku tygodni. General Motors wychodzi z Europy i sprzedaje PSA swój tutejszy, przynoszący straty biznes za 2,2 mld euro.

Teraz PSA, francuski koncern posiadający takie marki jak Peugeot i Citroen, stanie się drugim największym producentem samochodów w Europie, po Volkswagenie, z 17 proc. udziałem w rynku. Po przejęciu może produkować nawet 5 milionów aut rocznie.

Francuzi kupili 12 zakładów GM w Europie, które zatrudniają łącznie około 40 tysięcy osób. W Polsce są dwie fabryki Opla, zatrudniające około 4 tysiące pracowników - w Gliwicach i w Tychach. Ta w Gliwicach, która rozpoczęła produkcję samochodów w 1998 roku, to jeden z największych takich zakładów GM w Europie. Fabryka silników w Tychach przechodziła modernizację i przygotowywała się do rozpoczęcia produkcji silników Diesla.

Po pierwszych doniesieniach o możliwym przejęciu, pojawiły się obawy, że może dojść do zwolnień. Prezes PSA Carlos Tavares obiecał, że utrzyma obecne zobowiązania GM wobec pracowników. Także wicepremier Mateusz Morawiecki mówił kilkanaście dni temu, że polscy pracownicy GM nie powinni się martwić. - Rozmawiam w tej sprawie z odpowiednimi osobami w Niemczech i we Francji. Nasze zakłady - te jedne z najbardziej wydajnych - się obronią - mówił Morawiecki dziennikarzom.

Transakcja dotyczy także biznesu finansowego GM w Europie - spółki, która udziela kredytów samochodowych. Bank BNP Paribas kupi 50 proc. tej firmy za około 450 mln euro.

General Motors był właścicielem Opla przez prawie 90 lat. Ale firma w ostatnim czasie przynosiła straty. Teraz PSA liczy, że po przejęciu będzie oszczędzać 1,7 mld euro rocznie do 2026 roku, a sam do tego czasu Opel będzie generować marżę zysku operacyjnego na poziomie 6 proc. Sam koncern PSA też kilka lat temu miał poważne problemy - firmę w 2014 roku ratował francuski rząd i chiński producent samochodów Dongfeng, które kupiły po 14 procent udziałów w grupie.