Polacy ramię w ramię z rządem w ostatecznym rozprawieniu się z OFE. Bardzo duże poparcie

Jak wynika z badania CBOS na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, większość Polaków ściska kciuki za reformę w II i III filarze emerytalnym. Zmiany mają polegać na likwidacji OFE i przekazaniu ich w 75 proc. na prywatne, indywidualne konta emerytalne, a w 25 proc. do publicznego Funduszu Rezerwy Demograficznej. Mają także powstać Pracownicze Programy Kapitałowe z dopłatą pracodawców.

Jak wynika z badań CBOS, ponad dwie trzecie Polaków popiera pomysł likwidacji OFE z jednoczesnym transferem 75 proc. środków z nich na indywidualne konta emerytalne i 25 proc. do ZUS. Wyniki wskazują, że poparcie dla takiego rozwiązania rośnie wraz z poziomem wykształcenia respondentów. Jednocześnie wygląda na to (co nie dziwi), że rząd zrobił dobrze dławiąc w zarodku pomysły przekazania wszystkich pieniędzy z OFE do ZUS – takiemu rozwiązaniu przyklasnęłoby tylko 13 proc. obywateli.

Ponadto 57 proc. badanych osób stwierdziło, że podoba im się pomysł utworzenia Pracowniczych Programów Kapitałowych. Zakładałyby one możliwość dodatkowego oszczędzania na emeryturę przez pracownika z jednoczesną dopłatą ze strony pracodawcy i państwa. 7 proc. ankietowanych osób uznało ten pomysł za zły. Jak informuje Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, najczęściej zdecydowane poparcie dla proponowanego rozwiązania wyrażają osoby pracujące dorywczo.

Program Budowy Kapitału - zarys Pracowniczych Planów KapitałowychProgram Budowy Kapitału - zarys Pracowniczych Planów Kapitałowych źródło: Ministerstwo Rozwoju

O co chodzi w reformie OFE?

Rządowy plan na likwidację OFE zakłada przekazanie 25 proc. środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach na Fundusz Rezerwy Demograficznej w ZUS, a pozostałych 75 proc. środków (w postaci akcji polskich spółek) do Otwartych Funduszy Inwestycyjnych Polskich Akcji prowadzonych w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych. Te byłyby zarządzane przez fundusze inwestycyjne powstałe z przekształcenia obecnych OFE.

Rozwiązanie z jednej strony mogłoby pozbawić Polaków 1/4 ich oszczędności w OFE. Wicepremier Mateusz Morawiecki zapisał co prawda w swoim planie, że środki przetransferowane do FRD „będą w przyszłości także służyły zabezpieczeniu współfinansowania emerytur obecnych uczestników OFE” i miałyby być zapisane na indywidualnych subkontach w ZUS. Niemniej pojawiają się obawy, że środki z Funduszu mogą zostać za jakiś czas wydane na bieżące potrzeby rządów.

Z drugiej strony, 3/4 środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych miałoby stać się naprawdę naszą własnością – Trybunał Konstytucyjny uznał w 2015 r., że pieniądze w OFE są środkami publicznymi, a nie prywatnymi oszczędnościami ubezpieczonych. Teraz oszczędności, cytując wicepremiera Morawieckiego, zostałyby „oddane” Polakom.

- Realizacja tej zapowiedzi może być działaniem odbudowującym społeczne zaufanie do systemu emerytalnego oraz dającym impuls do aktywnego, powszechnego uczestnictwa w dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę - komentuje Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Projekt ustawy likwidującej Otwarte Fundusze Emerytalne ma być gotowy jeszcze w pierwszym kwartale 2017 roku. OFE miałyby zniknąć od początku 2018 r.

Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, na koniec stycznia br. Polacy mieli zebrane w OFE ok. 160,7 mld zł.