Tania ropa i wojna dewastują finanse Arabii Saudyjskiej. Fitch obniża rating

Agencja Fitch Ratings obniżyła ocenę wiarygodności Arabii Saudyjskiej o jeden stopień do A+. Głównym powodem jest wielka dziura w budżecie królestwa Saudów połączona z niewielkimi szansami na szybkie wdrożenie koniecznych reform.

- Obniżka długoterminowego ratingu Arabii Saudyjskiej odzwierciedla dalsze pogorszenie bilansu publicznego i zagranicznego, znacząco większy od oczekiwanego deficyt w 2016 i wątpliwości związane z tym, czy ambitne reformy gospodarcze zostaną wdrożone - napisali w uzasadnieniu decyzji o obniżeniu ratingu analitycy agencji Fitch Ratings.

W praktyce oznacza to między innymi, że dziura w kasie królestwa Saudów sięgnęła w 2016 roku aż 17,6 proc. PKB. Dla porównania przypomnijmy, że nasz deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w ubiegłym roku 2,5 proc.

Czytaj więcej: Jesienią Saudowie po raz pierwszy pożyczyli dużo pieniędzy za granicą.

Rezerwy stopniały o połowę

Arabia Saudyjska ostatnio bardzo dużo wydaje i zadłuża się. Rezerwy finansowe saudyjskiego rządu w niespełna 2,5 roku zmalały o połowę, do 841 mld riali na koniec stycznia 2017 roku. A dług publiczny zwiększył się z 4 proc. do 9,7 proc. PKB – ten ostatni parametr zwróćmy jednak uwagę, że nadal jest na poziomach bardzo niskich w porównaniu nie tylko do naszego długu publicznego sięgającego połowy rocznego PKB, ale i długu wielu innych krajów.

Fitch prognozuje, że dziura w budżecie Arabii Saudyjskiej zostanie zmniejszona do 9,2 proc. w 2017 roku i 7,1 proc. w 2018. Mimo to dług publiczny Królestwa urośnie – jak prognozuje - do 14,5 proc. na koniec przyszłego roku.

Tania ropa, droga wojna w Jemenie

Ponad 60 proc. wpływów do budżetu Arabii Saudyjskiej pochodzi z ropy naftowej. A ta raczej szybko nie podrożeje. Fitch przewiduje, że jej średnia cena w tym roku wyniesie 52,5 dol. za baryłkę, a w przyszłym roku 55 dol. za baryłkę. Będzie więc niewiele wyższa od aktualnych cen ropy – w czwartek za baryłkę Brent trzeba było zapłacić niecałe 51 dol.

Czytaj więcej: W listopadzie kraje OPEC dogadały się odnośnie zmniejszenia wydobycia ropy.

Saudowie wiedzą więc doskonale, że dłużej nie mogą budować swojej finansowej przyszłości na ropie. Stąd mają ambitny plan szerokich reform zakładających między innymi sprzedaż części akcji państwowej firmy petrochemicznej Aramco oraz rozwój innych gałęzi przemysłu i usług, od tych związanych z wydobyciem ropy naftowej. Skala jednak tych reform jest tak duża, że w ich wdrożeniu, zdaniem Fitcha, mogą pojawić się trudności.

Agencja wspomina również o wysokim poziomie ryzyka geopolitycznego, z którym zmaga się kraj. Chodzi tu przede wszystkim o wojnę w Jemenie, którą Saudowie prowadzą ze swoimi sojusznikami przeciwko ruchowi Huti, który jest wspierany przez Iran – największego lokalnego rywala Arabii Saudyjskiej.

Na tę wojnę Królestwo wydaje ogromne pieniądze. Wg szacunków Reutersa bombardowanie lotnicze Jemenu kosztuje 175 mln dol. miesięcznie. Dodatkowo pół miliarda dolarów miesięcznie kosztują Arabię Saudyjską prowadzone tam wojskowe operacje lądowe.

Fitch zauważa poza tym, że szybkie zakończenie tego konfliktu jest wątpliwe.

Tekst pochodzi z blogu “Subiektywnie o giełdzie I gospodarce”.