"Rzeczpospolita": nawet 63 mld zł dziury w ZUS w 2018 r. Jest reakcja Ministerstwa Pracy

Jak donosi dzisiejsza "Rzeczpospolita" powołując się na dane ZUS, w najgorszym przypadku w 2018 r. na wypłaty emerytur może zabraknąć nawet 63 mld zł. - Nic dramatycznego się nie dzieje - komentuje Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi o prognozach wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na najbliższe pięć lat. Ten dokument z ZUS miał trafić w piątek do premier Beaty Szydło. Przedstawia on trzy symulacje dla różnych sytuacji w gospodarce (m.in. różnego bezrobocia, inflacji czy przeciętnego wynagrodzenia).

Jak pisze „Rz”, w najbardziej optymistycznym scenariuszu deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w przyszłym roku ma, pomimo obniżki wieku emerytalnego od 1 października br., spaść do 47 mld zł. Przy tym gazeta przypomina jednak, że już zaplanowana na ten rok „dziura” w ZUS ma wynieść 53,5 mld zł.

W umiarkowanym scenariuszu deficyt w FUS ma sięgnąć w 2018 r. 54,7 mld zł, natomiast w najgorszym wypadku - gdyby wszyscy uprawnieni przeszli na emeryturę i w górę poszło bezrobocie - w ZUS brakować będzie w przyszłym roku aż 63 mld zł. Co więcej, w tym ostatnim wariancie w 2022 r. „dziura” może wynieść nawet 85 mld zł.

Czytaj też: PiS obniżył wiek emerytalny, a teraz chce, żebyśmy dłużej pracowali. Na zachętę da 10 tys. zł

- Sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie jest gorsza niż w poprzednich latach, gdy było wyższe bezrobocie – skomentowała w Polskim Radiu doniesienia „Rzeczpospolitej” minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Musimy mówić o tym realnym, umiarkowanym wariancie – dodaje minister. I tłumaczy: - Wariant pesymistyczny mówi, że bezrobocie będzie wynosiło prawie 10 proc., co jest nieprawdopodobne, bo mamy najlepszą sytuację na rynku pracy. Zakłada też, że 100 proc. osób skorzysta ze świadczenia emerytalnego. Wiemy, że korzysta z tego 82 proc., a ja jestem przekonana, że skorzysta jeszcze mniej.

- Przy tych prognozach ZUS utrzymuje wydajność na poziomie 70 proc. Nie jest to oczywiście komfortowa sytuacja, bo budżet musi co roku dokładać sporą dotację do tego, żeby była zagwarantowana płynność wypłacalności świadczeń emerytalno-rentowych, ale zwracam uwagę, że tu się nic dramatycznego nie dzieje – kończy Rafalska.

Zobacz także WIDEO: Beata Szydło: 'Rząd Prawa i Sprawiedliwości przywraca normalność'

Beata Szydło: 'Rząd Prawa i Sprawiedliwości przywraca normalność'