Dziś ostatnia szansa na samochód od fiskusa. Żegnamy się z Narodową Loterią Paragonową

Piotr Skwirowski
Przeszło 136 milionów paragonów zarejestrowaliśmy dotąd w systemie loterii paragonowej. Piątek to ostatni dzień na rejestrację paragonów. Potem jeszcze kilka losowań nagród i loteria zniknie

Loteria ruszyła 1 października 2015 r. Uruchomiła ją jeszcze poprzednia ekipa w Ministerstwie Finansów, czyli rząd PO-PSL. Loteria miała trwać rok. Od razu jednak zastrzeżono możliwość jej przedłużenia o kolejne pół roku.

Polacy pokochali loterię

Polacy z miejsca pokochali loterię. Z danych, które dostaliśmy z Ministerstwa Finansów wynika, że w pierwszym miesiącu w systemie zarejestrowaliśmy niemal 17 mln paragonów. W kolejnym 15 mln. To przekroczyło oczekiwania organizatorów.

Założenia odnośnie liczby paragonów rejestrowanych w Narodowej Loterii Paragonowej przed jej uruchomieniem były bardzo szacunkowe i oscylowały wokół kilku milionów. Liczba paragonów zarejestrowanych w pierwszych miesiącach trwania loterii mile zaskoczyła wszystkich. W dużej mierze zadziałał wówczas efekt nowości. Zakładano - opierając się m.in. na informacjach od firm specjalizujących się w organizacji loterii - że w miarę upływu czasu nastąpi naturalny spadek, a po nim zainteresowanie loterią się ustabilizuje.

– skomentowało dla Next Gazeta.pl Ministerstwo Finansów.

Loteria paragonowaLoteria paragonowa oprac. P. Skwirowski

Spadek popularności loterii i zaskakująca wygrana

I rzeczywiście tak się stało. Liczba paragonów rejestrowanych w systemie loterii z miesiąca na miesiąc spadała. W lutym 2016 r. zjechała poniżej 10 mln, we wrześniu poniżej 5 mln. Loterii nie pomogło zapewne to, że jedną z głównych nagród, samochód osobowy, wygrała znajoma wiceminister finansów Izabeli Leszczyny. Leszczyna była odpowiedzialna za wprowadzenie loterii w życie.

Zaprzeczyła, że miała jakikolwiek wpływ na wynik losowania nagród. Jej znajoma wygrała samochód, gdy Leszczyny już dawno w Ministerstwie Finansów nie było, rządziła tam już ekipa PiS. Zwolennicy teorii spiskowych i tak jednak wiedzieli swoje.

Nowe kierownictwo MF szybko zdecydowało się na przedłużenie obowiązywania loterii o pół roku. Do końca marca 2017 r. Czyli do dziś. Resort jest zadowolony z wyników loterii mimo, że jak nam zdradził, „w ostatnim czasie średnia liczba rejestrowanych paragonów utrzymuje się na stałym poziomie ok. 4,5 mln miesięcznie”. - Do tej pory w Narodowej Loterii Paragonowej Polacy zarejestrowali ponad 136 milionów paragonów – policzyło Ministerstwo Finansów.

loteria paragonowaloteria paragonowa KUBA ATYS/ Agencja Wyborcza.pl

Po co ta loteria?

Chcemy, żeby Polacy podeszli do loterii jak do wspólnej edukacyjnej zabawy. Żeby dzięki niej zrozumieli, że wszyscy jesteśmy uczestnikami obrotu gospodarczego i od naszych decyzji zależy, czy ten obrót jest uczciwy. Skorzystamy na tym wszyscy. Także budżet.

– tłumaczyło Ministerstwo Finansów tuż po odpaleniu loterii.

Wyjaśniało też, że głównym celem loterii jest uświadomienie wszystkim obywatelom dokonującym zakupów towarów lub usług, że w kwocie, którą zostawiamy w sklepie, barze, u fryzjera, na stacji benzynowej czy gdziekolwiek indziej, zawarte są podatki. I w naszym interesie jest, żeby uzyskać od przedsiębiorcy paragon, bo to jest dowód, że podatek, który uiszczamy, zostanie odprowadzony do kasy państwa, a nie trafi do kieszeni nieuczciwego sprzedawcy.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że loteria spełniła oczekiwania. - Zaobserwowaliśmy pozytywne zmiany szczególnie w obszarze zmiany świadomości klientów odnośnie roli paragonu fiskalnego i potrzeby jego zabierania przy każdych zakupach - napisało do nas. Przytoczyło też dane, z których wynika, że przed uruchomieniem loterii (IPSOS dla MF, 2014 r.) zaledwie 7 proc. respondentów przy zakupie towarów i 5 proc. przy zakupie usług, w sytuacji, kiedy nie otrzymywało paragonu – zawsze o niego prosiło.

- W grudniu 2015 r. i ponownie w grudniu 2016 r. przeprowadzono kolejne badania w tym zakresie. Porównanie danych wskazuje, że wartości te znacząco wzrosły: w przypadku zakupu towarów: do 31 proc. w 2015 r. i do 34 proc. w 2016 r.. W przypadku usług, odpowiednio: do 28 proc. w 2015 r. i do 31 proc. w roku następnym - stwierdził resort finansów. - Dziś, co trzeci Polak zawsze pamięta o paragonie fiskalnym przy zakupach towarów lub usług. Jeszcze w 2014 r. był to zaledwie, co 14 respondent - dodał.

Ostatnia szansa na samochód od fiskusa

Jeszcze tylko dziś, 31 marca do północy, w systemie loterii można rejestrować paragony.

Przypomnijmy, że może w niej wziąć udział każdy dorosły, który zapłaci za towar lub usługę co najmniej 10 zł, weźmie paragon od sprzedawcy i zarejestruje go na stronie loterii (www.loteriaparagonowa.gov.pl). Co miesiąc można było wygrać samochód opel astra oraz laptopy i iPady. Dodatkowo co trzy miesiące do wygrania był opel insignia. To nagroda w losowaniu paragonów z branży premiowanej. To te obszary gospodarki, gdzie szara strefa jest duża i dokuczliwa dla uczciwie działających firm i dla budżetu państwa. Branżami premiowanymi były już fryzjerstwo, mała gastronomia, mechanika samochodowa, taksówki, prywatna praktyka lekarska i dentystyczna.

W pierwszym kwartale 2017 r., ostatnim, w którym będzie działała loteria, premiowane są paragony za zakup paliw na stacjach benzynowych. - Oznacza to, że wszystkie paragony fiskalne za paliwo kupione na stacjach benzynowych będą mogły być zgłoszone w loterii jako paragony branżowe i jako takie wezmą udział w kwietniowym losowaniu nagrody specjalnej – samochodu osobowego marki opel insignia, wraz z rocznym ubezpieczeniem OC/AC – tłumaczyło Ministerstwo Finansów.

Paragony za zakup paliw zarejestrowane w marcu będą więc brały udział zarówno w losowaniu zarówno opla astra, jak i opla insygnia. Inne marcowe paragony wezmą udział w losowaniu astry. Dodatkowo wszystkie zarejestrowane w marcu będą się jeszcze liczyły w losowaniu pozostałych nagród.

Loteria kosztowała 9 mln zł. Nie wiadomo o ile dzięki niej wzrosły dochody budżetu państwa. Niedawno Ministerstwo Finansów zdradziło nam, że rozważa uruchomienie kolejnych edycji loterii. Żadne decyzje nie zostały jednak podjęte.

Zobacz też: Były GROM-owiec: Żołnierz ma prawo być dobrze dowodzony

Były GROM-owiec: Żołnierz ma prawo być dobrze dowodzony [NEXT TIME]

Więcej o: