Polska zadłuża się sprawnie, szybko i na zapas. Rząd pożyczył ponad połowę tego, co zaplanował na cały rok

Ministerstwo Finansów w komunikacie na koniec marca przyznaje, że tempo realizacji planu pożyczkowego na ten rok jest tak duże, że teraz resort może zmniejszyć planowane przetargi obligacji.

Na koniec marca rząd miał sfinansowanych już około 53 proc. potrzeb pożyczkowych na 2017 r., przy stanie płynnych środków na poziomie ok. 70 mld zł. Nasze papiery skarbowe świetnie się sprzedawały. Na tegorocznych aukcjach relacja popytu do sprzedaży była wyraźnie wyższa niż w ostatnich latach – to znaczy, że mieliśmy chętnych na więcej obligacji, niż planował sprzedać rząd.

- W II kwartale możemy ograniczyć podaż obligacji oferowanych na przetargach sprzedaży - planowany przedział to 20-30 mld zł – pisze wiceminister Piotr Nowak w komunikacie.  

W ramach kwoty, o której mówi minister, ma się odbyć pięć przetargów sprzedaży obligacji skarbowych. W tym miesiącu dwa (6 i 25 kwietnia), "ze standardową ofertą trzech tenorów o oprocentowaniu stałym (2, 5 i 10 lat) i dwóch o oprocentowaniu zmiennym" – pisze Ministerstwo Finansów.

Plan sprzedaży obligacji na kwiecieńPlan sprzedaży obligacji na kwiecień / Źrodło: Ministerstwo Finansów

Ta druga aukcja uwzględnia potrzeby związane z wykupem obligacji i płatności odsetkowych 25 kwietnia na kwotę 15 mld zł.

Co ciekawe, Ministerstwo Finansów w komunikacie dotyczącym planu finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu na drugi kwartał pisze, że terminy dwóch przetargów zostały przesunięte ze względu na harmonogram ocen ratingowych – z 21 kwietnia na 25 kwietnia oraz z 15 maja na 18 maja.

21 kwietnia aktualizację swojej oceny wiarygodności kredytowej Polski poda agencja S&P. To piątek – ratingi państw zwykle ogłaszane są w piątki, po zamknięciu tygodnia na giełdach, co pozwala uniknąć ewentualnych gwałtownych reakcji inwestorów. Ministerstwo Finansów aukcję przesunęło dopiero na wtorek 25 kwietnia.

Z kolei 12 maja mamy poznać decyzję w sprawie polskiego ratingu od agencji Moody’s. Aukcja polskiego długu, pierwotnie planowana na poniedziałek 15 maja, czyli w pierwszy dzień działalności rynków finansowych po decyzji agencji, została więc przesunięta na czwartek 18 maja.

Czytaj też: Dług sektora finansów publicznych przekroczył bilion złotych. Rząd zapewnia, że jest pod kontrolą

Rating kraju ocenia, jak wiarygodne jest państwo przy spłacaniu swojego zadłużenia i dlatego jest uważnie śledzony przez inwestorów zagranicznych, którzy planują kupić obligacje skarbowe. Takich inwestorów ostatnio nam przybywa.

- Luty był kolejnym miesiącem stopniowego napływu inwestorów zagranicznych na krajowy rynek spw [skarbowych papierów wartościowych – red.] – zwiększyli oni swoje zaangażowanie o 1,3 mld zł. Napływ dotyczył przede wszystkim funduszy inwestycyjnych i segmentu powyżej 7 lat. W marcu obserwujemy zwiększony napływ inwestorów zagranicznych. – pisze wiceminister finansów Piotr Nowak.

Potrzeby pożyczkowe Polski na ten rok to 168,7 mld zł brutto, w tym na wykup długu zagranicznego potrzeba 15,7 mld zł, na wykup długu krajowego 74,0 mld zł, a na potrzeby netto – czyli te, które służą m.in. finansowaniu deficytu budżetu państwa - 79,0 mld zł.

+++

Zobacz też, jakich błędów unikać przy tworzeniu własnego biznesu w Polsce. Rad, na podstawie własnego doświadczenia, udzielają m.in. Michał Kiciński z CD Projekt i rodzeństwo restauratorów Kręgliccy: