"DGP": TVP nie ma pieniędzy. Prezes Jacek Kurski chce ją zadłużyć na 800 mln zł

TVP stara się o kredyt w wysokości 800 mln zł - wynika z ustaleń "Dziennika Gazety Prawnej". Pieniędzy potrzebuje m.in. na sprzęt. Prezes Jacek Kurski wystąpił w tej sprawie z wnioskiem do ministra finansów.

Potrzeby TVP są duże. – Połowa pieniędzy ma być przeznaczona na inwestycje, m.in. w sprzęt HD,modernizację oddziałów regionalnych, budowę dużej platformy internetowej oraz cyfrowy obieg materiałów, bo w telewizji nagrania programów nadal przegrywa się na stare kasety i przewozi meleksem z jednego miejsca do drugiego. Druga połowa pieniędzy zostanie przeznaczona na program, w tym na filmy i seriale historyczne – wylicza w rozmowie z DGP jeden z menedżerów w TVP.

Władze TVP szacują, że kredyt w wysokości 800 mln zł udałoby im się spłacić w sześć lat. Jednak to, czy telewizja będzie miała pieniądze na raty w dużej mierze zależy od ostatecznego kształtu i efektywności nowej ustawy abonamentowej, nad którą pracuje Ministerstwo Kultury.

Nie jest to jednak takie proste, ponieważ każdy kolejny pomysł na ściąganie abonamentu budzi zastrzeżenia. Ostatni, polegający na zmuszeniu operatorów telewizji cyfrowej i satelitarnej do ujawnienia danych swoich klientów, nie spodobał się GIODO. 

Nic dziwnego, że Ministerstwo Kultury stara się zrealizować coraz agresywniejsze scenariusze dla nowego abonamentu, skoro z ich prognoz wynika, że docelowo udałoby się ściągnąć 1,36 mld zł rocznie.

To właśnie ta wizja wpływów ma przekonać Ministerstwo Finansów i Bank Gospodarstwa Krajowego, że TVP będzie w stanie spłacić gigantyczny kredyt.

Jeżeli TVP dostanie zielone światło do rządu, to będzie mogła zacząć zbierać oferty kredytu od komercyjnych banków. Wszystko po to, żeby porównać je z kredytem państwowego BGK. Jeśli nie będą się zbytnio różnić, to kredyt nie będzie nosił znamion niedozwolonej pomocy publicznej. Inaczej sprawę mogłaby zakwestionować Bruksela.

TVP nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy DGP dotyczące stanu swoich finansów. Ustalili oni jednak, że ubiegły rok skończyła ze stratą ok. 180 mln zł. Wyemitowała też obligacje o wartości 300 mln zł. Z tej kwoty wykorzystała już ponad połowę.

Eksperci prognozują, że TVP, nawet będąc w niekorzystnej sytuacji finansowej, ma szansę na otrzymanie komercyjnego kredytu, ponieważ stoi za nią Skarb Państwa. 

Juliusz Braun, były prezes TVP, a obecnie członek Rady Mediów Narodowych, wątpi w to, by telewizja dostała tak wysoki kredyt na warunkach komercyjnych. – To przekracza połowę rocznego budżetu TVP. Dużo mniejsze kredyty, sięgające kilkudziesięciu milionów złotych, negocjowaliśmy po kilka miesięcy – mówił w rozmowie z DGP.

A teraz zobacz WIDEO: „Zasługi” prezesa Kurskiego: zadłużył TVP i wprowadził do niej disco-polo 

?Zasługi? prezesa Kurskiego: zadłużył TVP i wprowadził do niej disco-polo