Prezes NBP potwierdza: Zysk banku to ponad 9 mld zł. Pieniądze popłyną do budżetu

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński potwierdził w środę, że ubiegłoroczny zysk kierowanego przez niego banku wyniesie ponad 9 mld zł. To bardzo dobry wynik, bo ustawa budżetowa na 2017 rok przewiduje, że z tego tytułu do kasy państwa wpłynie jedynie 627 mln zł.

Jak podaje PAP, Glapiński pytany na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej o zysk banku za 2016 r. potwierdził, że wyniósł on ponad 9 mld zł. "Bardzo dobry, najwyższy chyba w historii wynik" - powiedział Glapiński zaznaczając, że bank centralny nie pracuje na wynik finansowy. "Nie jesteśmy instytucją, która ma zarabiać, mamy zupełnie inne zadania, ale tak się złożyło, że możemy się takim wynikiem pochwalić i w ten sposób zasilamy budżet państwa (...). Czy tak będzie w przyszłym roku, tego nikt nie jest w stanie powiedzieć, to zależy od kursu (walutowego – red.) przede wszystkim" - wyjaśnił.

Taka wartość jest zgodna z oczekiwaniami rynkowych ekspertów. Przykładowo w grudniu analitycy mBanku szacowali, że może on wynieść nawet 10 mld zł.

To przede wszystkim zasługa wzrostu wartości aktywów rezerwowych NBP (czyli w największym skrócie walut przechowywanych przez NBP, także w formie różnorakich aktywów finansowych, jak np. lokaty, złoto, rządowe papiery wartościowe) i osłabienia złotego wobec głównych walut.

W latach 2010-2015 NBP wypracował łącznie około 29 mld zł zysku, przy czym w 2011 i 2015 r. było to ponad po ponad 8 mld zł.

Budżet i 500+

Co dalej będzie się działo z zyskiem? Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim, po zatwierdzeniu rocznego sprawozdania finansowego banku przez Radę Ministrów, zysk jest dzielony na dwie nierówne części. 5 procent to odpis na fundusz rezerwowy, natomiast pozostałe 95 proc. zasila budżet państwa.

Pieniądze bardzo się budżetowi przydadzą, bo sam program 500+ ma kosztować w tym roku ponad 23 mld zł.

***

Więcej o: