MGM pada przez fiskusa. Zablokował jej konta, nie zwraca VAT

Piotr Skwirowski
MGM złożyła wniosek o upadłość. Spółka straciła płynność finansową po tym, jak fiskus nie wykonał orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego i nie zwrócił jej zablokowanych 23,5 mln zł oraz wstrzymał zwrot 9 mln zł VAT.

- Z przykrością informuję, że MGM S.A. 5 kwietnia 2017 r. złożyła wniosek o upadłość. Powodem jest utrata płynności finansowej wynikająca z niewykonania prawomocnego postanowienia WSA z dnia 30 stycznia 2017 roku w postaci niezwrócenia Spółce 23,5 mln zł oraz wstrzymanie zwrotów VAT na kwotę ok. 9 mln złotych – napisał na stronie spółki jej prezes Grzegorz Słoniewski.

W sumie MGM ma zajęte lub należne od Skarbu Państwa 35 mln zł. Więcej niż wart jest jej majątek. - Przez 11 lat po zapłaceniu milionów złotych podatków kapitał spółki wynosi nieco ponad 20 mln zł. W każdym z 11 lat spółka wykazywała zyski, w pierwszym kwartale ‘2017 również mamy wynik dodatni – pisze prezes MGM.

Fiskus podjął decyzję o zablokowaniu pieniędzy spółki w lipcu zeszłego roku. Domaga się 23 proc. podatku od transakcji sprzedaży za granicę - do krajów UE - sprzętu komputerowego. Zdaniem spółki niezasadnie, bo taki podatek należny jest jedynie od sprzedaży w kraju. Interweniowała u ministrów z resortu finansów. Składała wyjaśnienia w resorcie. Bezskutecznie.

Nie pomógł wyrok sądu odwieszający blokadę pieniędzy MGM. Fiskus pieniędzy nie oddał. Mało tego, wstrzymał zwrot 9 mln zł VAT należnego spółce. Ta złożyła wniosek do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez urzędnika urzędu kontroli skarbowej. W odpowiedzi fiskus wszczął kolejne kontrole w spółce, co sparaliżowało jej prace. Żadnych decyzji wymiarowych spółka nie dostała. A to blokuje jej możliwość odwołania się do sądu. 

- Kiedy otrzymamy decyzje wymiarowe, odwołamy się do Izby Skarbowej i ewentualnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Nie możemy przegrać – zapowiada Grzegorz Słoniewski. - Spółka przedstawiła wiele tysięcy dokumentów w postaci faktur, przelewów, proform, dokumentów płatności, zleceń transportowych, korekt serwisowych, zeznań pracowników, oświadczeń kontrahentów na poparcie swojej tezy o sprzedaży tego towaru do kontrahentów w UE. Materiał dowodowy wskazuje na wynik konfrontacji tysiące do zera na korzyść spółki - twierdzi prezes MGM.

Zaniepokojony walką spółki z fiskusem bank wypowiedział firmie kredyt. Zarząd musiał wypowiedzieć umowę wszystkim pracownikom. - Straciliśmy w kilka dni 150 mln zł linii kredytowych, kredyt w banku na 15 mln zł. Nie możemy kupić towaru, czyli prowadzić działalności. Nie wiemy, kiedy uda nam się odzyskać środki finansowe dostawców i spółki. Nie wiemy, czy uda się odzyskać zaufanie ubezpieczalni, banków i dystrybutorów – pisze prezes MGM.

Przypomina, że według rankingu "Rzeczpospolitej" spółka jest 129. eksporterem w Polsce, 34. firmą z udziałem eksportu w ogólnej sprzedaży, 766. firmą pod względem wielkości w Polsce. - Byliśmy. Eksporterzy, którzy nie otrzymują zwrotów VAT zbyt długo nie mogą przetrwać, szczególnie w przypadku zabezpieczenia dodatkowo środków przewyższających kapitał własny spółki w wyniku przestępczych działań urzędników skarbowych – pisze Grzegorz Słoniewski. - Przepraszamy dostawców, z którymi jeszcze się nie rozliczyliśmy. Wierzymy że to nastąpi - dodaje.

MGM to spółka z branży technologicznej. Jest dystrybutorem i autoryzowanym partnerem wielu znanych producentów części komputerowych, oprogramowania, gotowych produktów z branży IT oraz elektroniki konsumenckiej.

+++

Zobacz też, z jakimi problemami mierzą się ci, którzy chcą w Polsce budować własny biznes. O swoich doświadczeniach opowiadają m.in. prof. Andrzej Blikle i Kamil Lodziński, założyciel serwisu podróżniczego Fly4free.pl: