Takich informacji nie było od dziewięciu lat. Inwestorzy w Europie są wyjątkowo optymistyczni

Brexit, wybory we Francji, napięcia w kontaktach z USA - wydawałoby się, że w Europie jest się czym martwić. Tymczasem indeks Sentix, mierzący nastroje inwestorów w strefie euro, wzrósł do najwyższego poziomu od ponad dziewięciu lat.

"Kto rok temu mógłby spodziewać się takiego gospodarczego umocnienia strefy euro?" – tak autorzy indeksu Sentix zaczynają swój komentarz do najnowszego odczytu wskaźnika. I rzeczywiście, kwietniowy Sentix wzrósł do poziomu 23,9 pkt – najwyższego od sierpnia 2007 roku. Jest też lepszy, niż się spodziewano.

Indeks SentixIndeks Sentix / instytut sentix

Indeks Sentix przygotowuje niemiecki instytut z Frankfurtu. Powstaje w oparciu o ankiety wśród inwestorów instytucjonalnych i prywatnych i obrazuje nastroje na rynkach. W ostatnim badaniu, w dniach 6-8 kwietnia, wzięło udział 1035 inwestorów. Indeks zależy od dwóch składowych -  bieżącej oceny gospodarki oraz oczekiwań na najbliższe pół roku.

Ta pierwsza dla strefy euro wzrosła czwarty raz z rzędu, do poziomu 28,8 pkt. „Ocena sytuacji gospodarczej przez profesjonalnych i prywatnych inwestorów zbadanych przez sentix jest wyjątkowo dobra. Przed ważnymi wyborami prezydenckimi we Francji indeks aktualnej sytuacji gospodarczej wzrósł do najwyższego poziomu do stycznia 2008” – czytamy w komentarzu do badania.

Autorzy indeksu podkreślają też wkład, jaki dają do indeksu zachodni sąsiedzi Polski. Niemiecka gospodarka świetnie sobie radzi, ich zdaniem może nawet zbyt dobrze. Subindeks bieżącej oceny sięgnął w kwietniu prawie 60 pkt – to znaczy, że gospodarka Niemiec zaczyna straszyć przegrzaniem.

Wśród negatywnych zaskoczeń, instytut przygotowujący Sentix wymienia mocny spadek oczekiwań odnośnie amerykańskiej gospodarki. "Prezydent [Trump – red.] dużo mówi, ale wiadomości te stają się coraz mniej atrakcyjne dla inwestorów. […] Dla globalnej gospodarki nie jest to oczywiście dobra wiadomość, w obliczu znaczenia gospodarki Stanów Zjednoczonych" – piszą autorzy badania w komentarzu.

+++

Zobacz też: Założyciel Fly4free.pl: Gdybym tę decyzję podjął wcześniej, najprawdopodobniej byłby to najbardziej znany serwis w Europie