Zagadka chińskiego kapitału w polskiej spółce rozwiązana? KNF zawiadamia prokuraturę

Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła we wtorek zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz zaistnieniu okoliczności wskazujących na dokonanie manipulacji w giełdowym obrocie akcjami Bumechu. W ubiegłym tygodniu podobne zawiadomienie złożyła też sama spółka.

Chodzi o sprawę z drugiej połowy marca, kiedy notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie producent urządzeń i maszyn górniczych Bumech poinformował, że spółka China Coal Energy, część jednego z największych światowych konglomeratów węglowych ma ponad 9 proc. jego akcji.

Komunikat wywołał mocny wzrost kursu akcji spółki, ale jego prawdziwość wzbudziła podejrzenie Komisji Nadzoru Finansowego, która zaczęła badać sprawę. W efekcie, notowania zawieszono, a we wtorek Komisja podzieliła się efektami śledztwa, szczegółowo opisując sekwencję zdarzeń jakie w tych dniach (i wcześniej) miały miejsce.

Kurs BumechKurs Bumech źródło: stooq.pl

Polski nadzorca zdecydował się złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na podrobieniu zawiadomienia (zawiadomienie o przekroczeniu stanu posiadania akcji). Dodatkowo, prokuratura, została też zawiadomiona o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na wykorzystaniu informacji poufnej. 

Zawiadomienia brak

Z obszernego pisma KNF wynika też, m.in., że w dniach od 6 do 22 marca 2017 r. chińska firma nie była akcjonariuszem Bumechu, a do urzędu „nie wpłynęło jakiekolwiek zawiadomienie od spółki China Coal lub od jakiegokolwiek innego podmiotu, tj. pełnomocnika czy pośrednika tej spółki”. Dodatkowo, jak czytamy w komunikacie KNF, „z analizy kopii rzekomego zawiadomienia spółki China Coal otrzymanego przez Emitenta (Bumech – red.) wynika, że podpis pod tym dokumentem nie jest podpisem prezesa zarządu China Coal, Li Yanjiang”.

Kadr z pisma KNF ws. BumechuKadr z pisma KNF ws. Bumechu KNF

- Rzekome zawiadomienie zostało wysłane do spółki Bumech S.A. w dniu 21 marca 2017 r. o godz. 10:30 w Warszawie listem poleconym nadanym w Urzędzie Pocztowym Nr 66, przy ul. Pereca 13/19. Nadawcą przesyłki, zgodnie z informacją zawartą na kopercie, była kancelaria prawna z siedzibą w Warszawie – dodaje Komisja. Kancelaria oświadczyła jednak, iż nie uczestniczyła w przekazywaniu Bumechowi, zawiadomienia od chińskiej firmy.

Kto zarobił?

Zdaniem KNF, na całym zamieszaniu sporo zarobić mogły „dwie osoby prawne”, których pełnomocnikiem do rachunków była jedna osoba fizyczna. Jak? Oczywiście sprzedając duże pakiety akcji po publikacji informacji o „wejściu” Chińczyków.

Obrót akcjami Bumechu na GPW ma być wznowiony począwszy od drugiego dnia po dniu publikacji dzisiejszego komunikatu.

***

Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]