Rośnie napięcie na Półwyspie Koreańskim. Drożeje złoto. Tracą giełdy

Marcin Kaczmarczyk
Inwestorzy niepokoją się wzrostem międzynarodowego napięcia związanego zarówno z tym co dzieje się w Syrii, jak i w Korei Północnej. Tracą giełdy, drożeje złoto zawsze traktowane jako bezpieczna przystań w niepewnych czasach.

Wtorek nie był dobrym dniem na europejskich giełdach. WIG20, główny indeks warszawskiego rynku, stracił prawie 1 proc., giełda we Frankfurcie zakończyła dzień pół procenta pod kreską. Amerykański indeks S&P500 zniżkował o 0,10 proc., ale na początku sesji był na prawie 1-proc. minusie.

Drożeje za to wyraźnie złoto (uncja kosztuje już ponad 1270 dol., czyli tyle ile w listopadzie ubiegłego roku) oraz jen i frank szwajcarski. Ten ostatni wieczorem był np. wyceniany po niecałe 3,98 zł, a więc mniej więcej trzy grosze więcej niż w poniedziałek po południu.

W środę rano ponad 1 proc. traciła giełda w Japonii.

Cena złota na świecie.Cena złota na świecie. Investing.com

 Te wszystkie zachowania są reakcją na wzrost napięcia w relacjach międzynarodowych. To pochodna północnokoreańskiego testu rakietowego oraz ataku chemicznego przeprowadzonego przez wojska rządowe w Syrii. Do obydwóch wydarzeń doszło w ubiegłym tygodniu. I obydwa spotkały się z bardzo silną reakcją Stanów Zjednoczonych.

W piątek Amerykanie przeprowadzili atak rakietowy na bazę lotniczą al-Shajrat, z której rozpoczął się atak sarinem na miejscowość Chan Szajchun. A dzień później poinformowano o skierowaniu w pobliże Półwyspu Koreańskiego grupy uderzeniowej amerykańskiej floty z lotniskowcem USS Carl Vinson.

Czytaj więcej: Co teraz łączy Niemcy i USA? Są nowe dane o kondycji niemieckiej i amerykańskiej gospodarki.

Złość Rosjan

Od początku tygodnia napięcie nie słabnie. Atak rakietowy Amerykanów zdenerwował Rosję, która krytykuje amerykańskie posunięcia zarówno w kwestii Syrii, jak i Północnej Korei. Przywódcy Zachodu rozmawiali we wtorek we Włoszech na spotkaniu G7 o konieczności przekonania Rosji do porzucenia swojego sojusznika Asada w Syrii – pojawił się tam pomysł również zaostrzenia sankcji wobec Rosji.

Po południu we wtorek Sean Spicer, rzecznik Białego Domu, ostro wyrażał się zarówno o polityce Damaszku, jak i Pjongjangu oraz Moskwy. Powiedział między innymi, że duża grupa uderzeniowa, która płynie do Korei ma zniechęcić komunistyczny reżim do kolejnych prób rakietowych bądź atomowych.

Wcześniej Donal Trump na twiterze napisał, że Chiny wynegocjują lepszy kontrakt z USA, jeżeli pomogą rozwiązać problem z Północną Koreą. I dodał, że jeżeli nie pomogą, to Amerykanie zrobią to sami.

 Amerykańska flota i chińska blokada importu węgla

Niektóre agencje  – między innymi japońska Kyodo – twierdzą, że Amerykanie rozważają opcję militarnego rozwiązania problemu nuklearnych i rakietowych testów przeprowadzanych przez Północną Koreę. Powiedzieli ponoć o tym sojusznikom – Japonii i Australii.

Równocześnie media rządowe w Korei Północnej grożą atomową odpowiedzią na jakikolwiek atak Amerykanów.

We wtorek również pojawiła się informacja o tym, że flota kilkunastu północnokoreańskich statków transportujących węgiel wraca do kraju po tym, jak chińskie władze zakazały importu surowca z Korei Północnej – to główny surowiec eksportowy Północnych Koreańczyków.

Do tego po południu w Moskwie wylądował Rex Tillerson, amerykański sekretarz stanu. Będzie prowadził w imieniu całego Zachodu – po spotkaniu grupy G7 – trudne rozmowy z Rosjanami.

Naprawdę dużo się dzieje. I na rynkach to właśnie widać.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”