Rynek boi się amerykańskiej bomby w Afganistanie. Duży ruch na obligacjach USA

Wczesnym wieczorem amerykańskie obligacje skarbowe zaczęły nagle drożeć. To skutek zrzucenia przez siły USA najpotężniejszej bomby nienuklearnej, jaką dysponują, na pozycje tzw. Państwa Islamskiego w Afganistanie.

Nalot bombowy na cele dżihadystów to kolejne w ostatnich dniach działanie sił powietrznych USA, które zaniepokoiło inwestorów. Pierwszą reakcją na wzrost niepewności jest przerzucanie pieniędzy do "bezpiecznych przystani". A za takie uważane są m.in. obligacje skarbowe Stanów Zjednoczonych.  

Bomba GBU-43, którą Amerykanie zrzucili dziś na jaskinie wykorzystywane przez bojowników tzw. Państwa Islamskiego, nazywana jest "matką wszystkich bomb". To najpotężniejsza bomba z arsenału amerykańskiego, która nie jest bombą atomową. Siły USA użyły jej po raz pierwszy.

Chwilę po pojawieniu się tej informacji, inwestorzy zaczęli kupować amerykańskie obligacje 10-letnie, przez co ich rentowność spadła. Właśnie rentowność jest wykorzystywana przez inwestorów na całym świecie do oceny obligacji.

Amerykańskie obligacje - obok np. niemieckich - uważane za jedne z najbezpieczniejszych na świecie - bo ryzyko, że kraj ten stanie się niewypłacalny, jest bardzo niskie. W sytuacjach kryzysu lub zwiększonej niepewności na rynkach finansowych, inwestorzy często i chętnie zaczynają kupować takie papiery. Więcej chętnych przekłada się na wyższe ceny, a wzrost cen powoduje spadek rentowności. Im niższa rentowność, tym mniej opłacalne jest inwestowanie w papiery skarbowe, ale w sytuacjach kryzysowych inwestorom to nie przeszkadza.

Amerykańskie obligacje prawdopodobnie zakończą ten tydzień wzrostami – będzie to piąty taki tydzień z rzędu i najdłuższy okres wzrostu cen tych papierów od lipca.

Powodów do gwałtownych ruchów dostarczają inwestorom ostatnio ryzyka geopolityczne i kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa. Na przykład wczoraj w wywiadzie dla Wall Street Journal prezydent USA powiedział, że dolar jest jego zdaniem zbyt mocny. Spowodowało to wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty.

Czytaj więcej na ten temat: Donald Trump mówi, że dolar jest za drogi. A potem szokuje w sprawie Chin. Reakcja rynku natychmiastowa

Więcej o: