Otworzyli sklep polskiej sieci na Białorusi. Zainteresowanie? Zobaczcie sami

Polska spółka LPP w sobotę 15 kwietnia otworzyła pierwszy sklep Reserved na Białorusi. Na otwarciu lokalu w Mińsku zjawiły się setki Białorusinów.

Białoruś to jeden z nowych kierunków, na które w tym roku otwiera się LPP. Polska spółka jest właścicielem takich marek jak: Reserved, Cropp, House, Mohito i SiNSAY.

15 kwietnia spółka otworzyła swoje pierwsze sklepy na Białorusi. W stolicy kraju Mińsku, w galerii Mińsk Mall ruszył Reserved. Jak widać z poniższych filmów, otwarcie (połączone z promocją 30 proc. na asortyment) cieszyło się dużym zainteresowaniem Białorusinów.

 
 
 

W tej samej galerii rozpoczęły działalność też sklepy innych brandów LPP: House oraz Cropp.

To nie koniec białoruskiej ofensywy LPP. Spółka planuje otwarcie u naszych wschodnich sąsiadów do trzech kolejnych placówek Reserved w ciągu najbliższych dwóch lat, na Białorusi mają powstawać też kolejne sklepy House i Cropp.

- To kolejny krok w realizacji naszej strategii rozwoju na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej – komentował otwarcie sklepów w Mińsku Grzegorz Jarocki, odpowiedzialny za rozwój sieci franczyzowej LPP za granicą. - Nasze marki są znane Białorusinom od wielu lat. Dzięki otwarciu w Mińsku jego mieszkańcy nie będą już musieli podróżować do innych miejscowości na Litwie czy Polsce - dodawał Jarocki.

Spółka zdecydowała się na model franczyzowy, przy współpracy z dwoma lokalnymi partnerami - firmą Rapa Group (Reserved) oraz TDM Import (Cropp, House).

LPP informuje również, że w tym roku planuje uruchomienie sklepów internetowych dla Rosji i Ukrainy. Mają być w nim dostępne kolekcje wszystkich pięciu brandów - Reserved, Cropp, House, Mohito oraz Sinsay. 

LPP planuje w tym roku otworzyć także sklepy w Serbii, Kazachstanie oraz Wielkiej Brytanii. Ten ostatni kierunek zostanie otwarty z prawdziwym przytupem - we wrześniu flagowy sklep sieci zostanie otwarty przy najbardziej prestiżowej ulicy w Europie, na Oxford Street w Londynie.

***

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]