To najdłuższy odcinek drogi szybkiego ruchu w budowie. Ruszyła inwestycja na Pomorzu Zachodnim

Symbolicznie rozpoczęto budowę drogi ekspresowej między Goleniowem a Koszalinem. Powstające odcinki S6 to obecnie najdłuższy w Polsce fragment drogi szybkiego ruchu w budowie.

W poniedziałek przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, lokalnych władz i wykonawców wbili symboliczną łopatę na budowie. Symboliczną, bo prace na sześciu odcinkach tak naprawdę ruszyły już wcześniej. Łącznie mają one 120 km długości, a razem z realizowaną od roku obwodnicą Koszalina i Sianowa tworzą plac budowy o długości prawie 140 km. Jak podaje resort infrastruktury, jeszcze nigdy w historii województwa zachodniopomorskiego nie budowano w jednym czasie tylu nowych dróg.

Odcinek drogi ekspresowej S6 ma umożliwić połączenie Koszalina ze Szczecinem, ułatwić ma też komunikację z południem Polski - dzięki połączeniu z drogą S3 - oraz pomóc w otwarciu portów w Świnoujściu i Szczecinie na resztę kraju.

Droga będzie dwupasmowa, na budowanym odcinku znajdzie się sześć Miejsc Obsługi Podróżnych (trzy pary). W ramach inwestycji powstanie 11 węzłów drogowych i 111 obiektów inżynierskich - czyli wiaduktów, mostów, estakad i przejść dla zwierząt.

Wykonawcami robót odcinków trasy Goleniów - Koszalin są firmy: Budimex, Mosty - Łódź, konsorcjum Polaqua - Dragados, PORR i Strabag.

Inwestycja jest warta 2 mld złotych i środki w tej kwocie zostały zabezpieczone - zapewnił w rozmowie z lokalnym "Kurierem Szczecińskim" wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit, zapowiadając jednocześnie kolejne inwestycje.

Inwestycją, która w związku z budową S6 bardzo by się przydała na Pomorzu Zachodnim, jest przedłużenie tej trasy na wschód w kierunku Gdyni, co połączyłoby Szczecin z Trójmiastem. Kilka dni temu resort infrastruktury ogłosił II etap przetargu na budowę odcinka tak zwanej Trasy Kaszubskiej, który też jest fragmentem S6.

Wiceminister Szmit był pytany w poniedziałek przez dziennikarzy, kiedy gotowa będzie cała droga S6 do Trójmiasta. Jak podaje serwis stooq.pl, powołując się na PAP, Szmit powiedział, że możliwe jest to w drugiej połowie obecnej kadencji rządu.

75-latek pędził autostradą pod prąd i spowodował wypadek. Nie żyją 3 osoby