PKP Intercity nie chce kolejnych "polskich pendolino". Nie dokupi pociągów dart od firmy PESA

Przewoźnik zrezygnował z możliwości kupienia kolejnych pociągów od bydgoskiej firmy. Decyzję tłumaczy warunkami umowy. Rozczarowana PESA ostrzega, że to może wpłynąć na zatrudnienie i kondycję finansową firmy.

Dziś upłynął termin, w którym spółka PKP Intercity mogła zdecydować o dokupieniu 10 pociągów dart od Pesy. Umowa w tej sprawie była zawarta trzy lata temu. Przewoźnik kupił wtedy 20 składów od bydgoskiej firmy. Wartość kontraktu przekroczyła 1,3 mld zł, z czego 312 mln zł Pesa miała dostać za serwis. Ponad 570 mln zł środków na realizację tego zamówienia pochodziło z funduszy unijnych. 

Składy bydgoskiej firmy nazywane były "polskim pendolino" -  przystosowane do jazdy z prędkością 160 km/h. PKP zachwalała wtedy nowoczesny projekt pociągów i liczne udogodnienia dla pasażerów. Przewoźnik podkreślał też, że w ich produkcji uczestniczyć będą polskiej firmy - komponenty i podzespoły dostarczać będzie ponad 350 krajowych dostawców.

PKP Intercity nie chce więcej dartów

Umowa zawierała zapis, który pozwalał na dokupienie kolejnych 10 składów. PKP Intercity miało trzy lata na podjęcie decyzji. Dziś spółka oficjalnie ogłosiła, że rezygnuje z tej możliwości. W ostatnich dniach pojawiały się już w mediach nieoficjalne sygnały, że tak zrobi.

PKP Intercity tłumaczy się warunkami umowy sprzed trzech lat.

Chodzi o to, że według PKP, dofinansowanie z UE dotyczyło konkretnego projektu, który określał m.in. dokładnie, na jakich trasach będą jeździć pociągi. To, jak wyjaśnia przewoźnik, oznacza, że także 10 nowych dartów musiałoby kursować na tych samych trasach. "Takiej potrzeby nie ma, ponieważ trasy te są w wystarczającym stopniu obsługiwane przez dotychczasowe pociągi nabyte od PESA" - pisze PKP Intercity w komunikacie.

Jest jeszcze jedna kwestia - kompatybilności technicznej. PKP Intercity powinno wykazać, że ze względów technicznych tylko pojazdy PESA mogą zaspokoić ewentualne oczekiwania spółki. W razie potrzeby przewoźnik musiałby więc łączyć składy w większe. "Oznaczałoby to, że PKP Intercity nie mógłby np. zwiększyć częstotliwości kursowania pociągów, ponieważ w takiej sytuacji poza składami PesaDART na danej trasie mogłyby przecież kursować pociągi innych dostawców" - wyjaśnia zarząd PKP Intercity.

Spółka przypomina jednocześnie, że ponieważ inwestycja była współfinansowana ze środków Unii Europejskiej, ewentualne nieprawidłowości mogłyby oznaczać konieczność zwrotu pieniędzy.

PESA: konsekwencje mogą być poważne

Realizacja umowy nie przebiegała bez problemów. Bydgoska firma miała kłopoty z dostarczeniem pociągów na czas, co groziło utratą unijnej dotacji, ostatecznie udało się jednak ocalić dofinansowanie. Później pojawiały się zarzuty awaryjności, o których pisał m.in. Urząd Transportu Kolejowego. Według producenta, po wyeliminowaniu początkowych problemów, składy dart osiągnęły już wskaźniki niezawodności na poziomie średnio 97 proc.

Teraz PESA nie kryje rozczarowania. Firma w swoim stanowisku pisze: "decyzja PKP IC nie pozostanie zapewne bez wpływu na kondycję finansową i politykę zatrudnienia, a przypominamy, że mimo braku zamówień z rynku krajowego w roku 2016, inaczej niż konkurencja, nie zwalnialiśmy pracowników, czekając na zamówienie DART".

Według PESA to też problem poddostawców, współpracujących przy produkcji tych pociągów "kilkuset polskich firm", a zatrzymanie projektu "ogranicza dalsze możliwości rozwojowe". Jednocześnie jednak twierdzi, że ma dla kogo produkować, dzięki zróżnicowaniu produktów i rynków. 

PESA chwali się przy tym wynikami ankiety przeprowadzonej przez Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, z której wynika, że 75 proc. pasażerów pozytywnie ocenia komfort jazdy pociągami dart, a średnia ocen wynosi 8,2 w 10-stopniowej skali.

Rewolucja w PKP. 6 miliardów zł, 100 nowych pociągów, "polskie pendolino" na torach

Więcej o:
Komentarze (164)
PKP Intercity nie chce kolejnych "polskich pendolino". Nie dokupi pociągów dart od firmy PESA
Zaloguj się
  • nino.rota

    Oceniono 9 razy -9

    Umowa skonstruowana POd dyktando UE i wszystko jasne.
    Z Ukrainy przyjechal tymczasem zegarmistrz Nowak, mozna by go POjmac przy okazji...

  • amanasunta

    Oceniono 9 razy -7

    Łapówka w Euro od Włochów lepsza niż ,,Bóg Zapłać'' z Bydgoszczu....

  • onduma

    Oceniono 10 razy -6

    Bonusy z Włoch lepsze niz krajowe ? No i CBA daleko....

  • kocurxtr

    Oceniono 9 razy -5

    już już już - zdejmujemy Manchester z głównej...

    trzeba dalej ryć pro-muslimskie berety ...

  • losiu4

    Oceniono 15 razy -5

    "Realizacja umowy nie przebiegała bez problemów. Bydgoska firma miała kłopoty z dostarczeniem pociągów na czas, co groziło utratą unijnej dotacji, ostatecznie udało się jednak ocalić dofinansowanie. Później pojawiały się zarzuty awaryjności, o których pisał m.in. Urząd Transportu Kolejowego."

    w takim razie do widzenia do czasu aż nauczycie sie robić dobre pociagi

    Pozdrawiam

    Losiu

  • piotrus.zibi

    Oceniono 9 razy -5

    Jeżeli wzięło się już gigantyczne łapówki to nie można się wycofać. Lepiej wydać 25 milionów złotych więcej z kieszeni ludzi, niż wylecieć z firmy. Niestety za takie przekręty w Polsce nie grozi więzienie tylko odsunięcie od żłoba.

  • brods

    Oceniono 8 razy -4

    Ezy Rider
    zwykle to podróżowałeś bydlęcym albo furmanką,,,,,,,,,, , jestem jak najbardziej za tym by to polskie firmy produkowały pociągi , jechałem Pesą i Pendolino , Pesą podróżuje się dobrze , Pendolino jest przereklamowane , dwukrotnie droższe i też się psuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • slabe

    Oceniono 14 razy -4

    Szczerze mówiąc komfort jazdy w Dartach jest lepszy niż w Pendolino. Pendolino jest węższe, a co za tym idzie wąskie są też fotele. Jadąc Pendolino w klasie drugiej szału nie ma (chyba, że obok jest puste miejsce). Wiem co piszę, bo często podróżuje służbowo pociągami.
    Może Dart jest bardziej zawodny, ale to nowa konstrukcja i może przeżywać "chorobę wieku dziecięcego".
    Jeżeli w chwili obecnej Dart jest w stanie pokonać trasę z Krakowa do Gdyni w takim samym czasie jak Pendolino i gdy weźmiemy pod uwagę że:
    20 Dartów kosztowało około 1,3 mld zł.;
    20 Pendolino kosztowało około 2 mld zł., to wniosek jest bardzo prosty... (dodać trzeba jeszcze, że kasa wydana na Darty została w Polsce).

  • moja_sprawa3

    Oceniono 3 razy -3

    Zdjęcie PESy z Białegostoku. Na innych stacjach nie było? Wracając do artykułu to co z kontraktem PESy na lokomotywy czy wagony w Niemczech. Pod koniec rządów PO coś Niemcy zarzucali jakieś wady i mieli zrezygnować. Ktoś może powiedzieć jak to się skończyło. Z tego co pamiętam to niemieccy producenci wymusili by ich koleje kupiły niemieckie pociągi. ktoś coś wie jak to się skończyło?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX