Polacy znowu pokochali zakupy w małych sklepikach osiedlowych

Obroty sklepów małoformatowych w kwietniu były niemal takie same jak miesiąc wcześniej oraz o 5,7 proc. wyższe w porównaniu do kwietnia 2016.

Klient sklepu małoformatowego podczas jednej wizyty w lokalu wydał w kwietniu średnio 13,66 zł. To o 6,2 proc. więcej niż w marcu 2017 oraz o 14,6 proc. więcej niż w kwietniu ubiegłego roku. 

Na to, co sprzedawane było w kwietniu w małych sklepach, wpływ miały przygotowania wielkanocne. Wydatki na przyprawy i dodatki kulinarne były większe o 12 proc. niż w marcu 2017 oraz o przeszło 32 proc. większe w porównaniu do kwietnia 2016 - wynika z danych CMR.

Więcej wydaliśmy także na alkohol – niemal o 7 proc. niż miesiąc wcześniej i o 6 proc. niż przed rokiem. Sprzedaż wódek czystych w sklepach małoformatowych zwiększyła się o 10 proc. wobec marca 2017 oraz kwietnia 2016. Popyt na wina stołowe wzrósł odpowiednio o 7 proc. oraz 21 proc. Najbardziej jednak skoczyła sprzedaż kupowanej na prezent whisky - o 22 proc. w porównaniu do marca 2016 oraz o 23 proc. w porównaniu do kwietnia 2016.

Piwo, którego na sprzedaż wpływ ma pogoda, sprzedało się w kwietniu bardzo podobnie jak przed rokiem (o 1 proc. więcej) oraz miesiąc wcześniej (3 proc. więcej).
Wielkanoc to także tradycyjnie czas konsumowania słodyczy, widać to było także w małych sklepach. Na jajka niespodzianki wydaliśmy o niemal 60 proc. więcej niż w kwietniu ubiegłego roku, na czekolady - o 13 proc. Wartość sprzedaży figurek czekoladowych była większa aż 14 razy.

Nieco inaczej było ze sprzedażą lodów impulsowych. Wartość ich sprzedaży była niemal dwukrotnie wyższa niż miesiąc wcześniej, ale ze względu na stosunkowo dużą liczbę dni chłodnych i deszczowych, sprzedano ich w małych sklepach o 14 proc. mniej niż w kwietniu ubiegłego roku.