Nadchodzi rewolucja na sklepowych półkach. Już nie będzie tak tanio jak dziś?

Decyzje sklepów o wycofaniu ze sprzedaży jajek z chowu klatkowego są coraz częstsze. Ale czy muszą doprowadzić do wyraźnych podwyżek cen?

Jajka z chowu klatkowego zdejmą ze swych półek do 2020- 2025 r. m.in. Auchan, Piotr i Paweł, Biedronka, Carrefour, Netto, Lidl i Tesco. Ostatnio taką deklarację złożyła sieć Makro. Jak pisaliśmy, najprawdopodobniej spowoduje to wzrost cen jaj w sklepach.

Podwyżki nie takie pewne

Być może jednak podwyżki nas ominą. Maciej Kroenke z PWC uważa, że ceny jajek mogą wzrosnąć jedynie z powodu powolnego zanikania najniższej półki cenowej, ale nie powinny być to duże wzrosty.

Jego zdaniem segment jaj dotkną podobne zmiany jak w przypadku innych produktów spożywczych - serów czy wędlin. Chodzi o wycofywanie z oferty wyrobów najtańszych, kojarzonych często z niską jakością. Polscy konsumenci coraz częściej wybierają produkty lepszej jakości, zwracają uwagę na stosunek jakości do ceny.

Sieci handlowe przewidują ten trend, stąd ich deklaracje o wycofaniu się ze sprzedaży jajek z chowu klatkowego, których opinia w ostatnim czasie jest coraz gorsza.

Pamiętajmy jednak, że jaja to ważna kategoria jeśli chodzi o postrzeganie cenowe. Sieci nie zdecydują się na znaczące podwyżki cen, ponieważ żadna z nich nie może sobie pozwolić na pogorszenie swojego wizerunku

– wyjaśnia ekspert w rozmowie z serwisem dlahandlu.pl

Kroenke zwraca uwagę, że trend migracji w stronę zakupu produktów lepszej jakości jest wyraźniejszy w dużych miastach, tam dysponujący większym budżetem klient częściej poszukuje produktów typu „produkt polski”, „bez GMO”, „bez konserwantów” czy „z wolnego wybiegu”. W mniejszych ośrodkach jest to zjawisko znacznie rzadsze.