Dla kogo są promocje w Polsce? Najbiedniejsi konsumenci z nich nie korzystają

Kto najczęściej korzysta z obniżek? Internauci. I to ci, którzy mogą pochwalić się dochodami rzędu od trzech do siedmiu tysięcy zł na osobę.

Z kolei ci zarabiający pomiędzy siedmioma, a dziesięcioma tysiącami złotych to aż 34% ankietowanych klientów korzystających z cen rabatowych – tak przynajmniej podaje raport „Smart okazje – zwyczaje zakupowe Polaków 2017”.

Grupa AdRetail w przeprowadzonym badaniu zapytała ankietowanych, których dochód na osobę jest niższy niż tysiąc złotych, czy ci dokonując zakupów korzystają z promocji.

Aż 38% odpowiedziało negatywnie. Z kolei 20% ankietowanych z tej grupy stwierdziło, że raczej nie korzysta z obniżek cenowych. Z takich okazji korzysta tylko 31% konsumentów w uboższym portfelem. Wśród osób z dochodami 1001 – 2000 złotych jest jeszcze gorzej - 21% w ogóle nie korzysta z żadnych promocji, 35% raczej tego nie robi i tylko 20% korzysta z obniżek.

Michał Rosiak z Grupy AdRetail wyjaśnił, że badania potwierdziły, iż osoby najuboższe bardzo rzadko korzystają z promocji. Kupują po prostu artykuły najtańsze, których promocje nie obejmują. Warto zwrócić uwagę na to, że bardzo dużo obniżek dotyczy towarów średniej i wyższej jakości.

- Dlatego, moim zdaniem, głównie mogą nabywać je konsumenci z zasobniejszymi portfelami – konkluduje Rosiak.

Powodem takiej polaryzacji może też być fakt, iż obniżone ceny budzą podejrzliwość konsumentów z niewielkimi zasobami w portfelu. Obawiają się oni, że obniżona cena jest powodem niskiej jakości towaru, jakichś jego ukrytych wad, bądź innych, niewidocznych na pierwszy rzut oka niedociągnięć. Ludzie niezamożni ponadto rzadko czytają gazetki reklamowe i nie są specami od marketingu.

- Dlatego też nie mają zaufania do tego rodzaju akcji promocyjnych – zauważa dr Maria Andrzej Faliński, ekspert rynku detalicznego.

Ilość wydanych środków na zakupy jest o wiele ważniejszą kwestią dla osób ze średnimi zarobkami. - Ta grupa poświęci nawet kilka godzin, by porównać ceny i wybrać najatrakcyjniejszą ofertę – dodaje Michał Rosiak.

Więcej o:
Komentarze (16)
Dla kogo są promocje w Polsce? Najbiedniejsi konsumenci z nich nie korzystają
Zaloguj się
  • krosno_plete

    Oceniono 8 razy 4

    USA wyrosła na taniej : benzynie, lekach i żywności. To są rzeczy napędzające gospodarkę.

  • Peter Parahuz

    0

    dziwne. w usa to wlasnie biedni godzinami wycinaja kupony zeby bylo taniej. dla bogatszych, oszczednosci z kuponow sa mniej warte niz czas wymagany na ich osiagniecie, wiec sie w to nie bawia i kupuja po normalnej cenie.

  • asfo

    Oceniono 11 razy -1

    Żeby zrobić dużą obniżkę, towar w normalnej cenie musi mieć na tyle dużą marżę, żeby było z czego obniżać. W związku z czym duże obniżki występują najczęściej na ciuchy, buty, artykuły luksusowe, AGD. Najubożsi ciuchy kupują używane, luksusów nie nabywają, po jedzenie do Biedronki gdzie ceny podstawowe są już wyśrubowane w dół tak, że taniej tylko parówki z tektury - więc na promocję -30% się załapują jak raz na 10 lat wymieniają lodówkę. Natomiast z tego co widzę, programy lojalnościowe w hipermarketach są dosyć popularne. Ubogi człowiek nie kupi torebki w przecenie z 500 na 250 nie dlatego, że nie zna się na marketingu, tylko dlatego, że ta torebka za 250 nie jest mu na tyle potrzebna, żeby rezygnował z wyżywienia całej rodziny przez tydzień. Zresztą w przypadku najtańszych artykułów obniżka jak najbardziej wiąże się z utratą jakości, bo nie tnie się marży, tylko koszt surowców. Wystarczy porównać wędlinę za 30 zł z taką za 15, podczas gdy butelka markowych perfum w czasowej promocji -20% nadal jest tym samym produktem.

  • to_ja_only

    Oceniono 9 razy -1

    Ci eksperci od siedmiu boleści są albo durni, albo chamscy, a najpewniej jedno i drugie, twierdząc, że najmniej zasobni konsumenci nie korzystają z promocji bo są podejrzliwi wobec jakości towaru o obniżonej cenie lub wręcz "nie są specami od marketingu". Niezamożnych klientów po prostu nie stać na te towary nawet w promocyjnych cenach. Wierzcie dalej w te bajki pióra Balcerowicza i spółki, ślepi liberałowie, to PiS z obecnych 41 niebawem będzie miał 50% i będzie czuł się jeszcze bardziej bezkarny w swoim niszczeniu wszystkiego dookoła.

  • info0

    Oceniono 10 razy -2

    Ceny z promocji to normalna cena produktu zazwyczaj. ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX