Tak jeszcze nigdy nie było. Polski budżet na półrocze ma nadwyżkę zamiast deficytu

Rafał Hirsch
Sytuację zawdzięczamy wciąż dobrym dochodom podatkowym, a także Narodowemu Bankowi Polskiemu, który w czerwcu wpłacił do budżetu swój ubiegłoroczny zysk.

Oficjalnych danych jeszcze nie ma, ale Dziennik Gazeta Prawna pisze dziś opierając się na swoich źródłach w Ministerstwie Finansów, że mamy nadwyżkę. Comiesięczne dane o wykonaniu budżetu państwa są publikowane od 1991 roku. W tym czasie nigdy nie mieliśmy sytuacji, w której na półrocze dochody budżetu byłyby większe od jego wydatków. 

Tym razem udało się to osiągnąć. Są trzy główne przyczyny tej sytuacji:

- po pierwsze duża dyscyplina wydatkowa. W 2016 roku wydatki budżetowe szybko rosły, w 2017 praktycznie pozostają na niezmienionym poziomie. Szczegółowe dane jeszcze za maja pokazują, że w pierwszych pięciu miesiącach wydatki były zaledwie o 0,6 procent wyższe niż rok wcześniej.

- po drugie rosnące wpływy z podatków. Chodzi głównie o VAT. Zawdzięczamy to kilku zmianom wprowadzonym na początku roku. Dla osób, które nie są przedsiębiorcami, księgowymi, lub doradcami podatkowymi te zmiany nic nie mówią, ale wprowadzenie na przykład „jednolitego pliku kontrolnego”, albo „odwróconego obciążenia” w sektorze budowlanym robi swoje. Do tego przynajmniej na początku roku fiskus czerpał spore korzyści z powodu mniejszych niż zwykle zwrotów VAT dla przedsiębiorców.

ZOBACZ TEŻ: Wpływy z podatku VAT w maju znów znacznie większe niż rok temu. Ale rosną coraz wolniej

Do tego wyraźnie rosną wpływy z podatku PIT. Coraz większe zatrudnienie w gospodarce, wzrost płac, a także program 500 plus powodują, że ludzie mają wyższe dochody, od których płacą też odpowiednio wyższe podatki.

- po trzecie akurat w czerwcu budżetowi bardzo pomógł NBP, wpłacając do budżetu swój ubiegłoroczny zysk – blisko 9 mld złotych. Już w maju deficyt budżetu był znikomy, zastrzyk z 9 miliardów złotych powoduje więc, że po czerwcu nadwyżka może być wyraźna i sięgać nawet kilku miilardów. To z kolei może oznaczać, że będzie się ona utrzymywać przez kilka kolejnych miesięcy.

Całoroczny deficyt budżetowy ma nie przekroczyć 59 mld złotych. Ekonomiści są dziś zgodni, że będzie on raczej w granicach 30-40 mld złotych. Dla kondycji finansowej państwa ważniejszy jest jednak deficyt całego sektora finansów publicznych, czyli budżetu państwa, budżetów samorządowych, a także ZUS, NFZ i kilku innych rządowych agend. Zdaniem agencji ratingowej Fitch tak liczony deficyt sięgnie w Polsce w tym roku 2,6 procent PKB, czyli około 50 miliardów złotych.

Mucha: Budżet został zatwierdzony nielegalnie. To może oznacza, że w podobny sposób PiS zatwierdzi każdą ustawę