Assistance w banku: pomoc w pakiecie z kontem lub kartą 

Znaleźć w smartfonie kontakt do mechanika, lekarza czy serwisu RTV? Niby nic trudnego. Jednak zrobić to w chwili, gdy woda z pękniętej rury leje się na dywan albo nasz uszkodzony samochód stoi na poboczu ruchliwej drogi, nie jest już tak łatwo. W takich okolicznościach najłatwiej jest docenić usługę assistance.

Korzyścią z jej posiadania są oczywiście pieniądze, jakie można dzięki niej zaoszczędzić. Ale równie ważne jest i to, że w trudnej sytuacji, gdy stres utrudnia działanie, można zlecić profesjonalistom zorganizowanie pomocy. Być może warto więc skorzystać z oferty banku, dokładającego takie pakiety do swoich produktów.

Podstawowe konto osobiste w wielu bankach staje się darmowe, gdy klient wykaże się pewną aktywnością (wyda odpowiednio dużo kartą lub zapewni stałe wpływy). Podobnie wygląda rynek kart kredytowych - kto często używa plastikowego pieniądza, jest zwalniany z rocznej opłaty. Ponieważ kont i kart „funkcjonalnie za zero” jest na rynku wiele, konkurowanie samą ceną stało się dla banków trudne. Stąd pomysł części z nich, by wyróżniać się nie tylko poziomem opłat, ale także poszerzonym zakresem usług. W efekcie pakiety assistance dodawane do kont osobistych lub kart znajdziemy m.in. w BGŻ BNP Paribas, Eurobanku, Millennium, Pekao SA czy Toyota Banku.

Zakres usług oferowanych pod wspólną nazwą assistance jest bardzo zróżnicowany. Pomoc świadczona klientom banków może obejmować wsparcie medyczne, techniczne lub tylko organizacyjne (jak np. wyszukanie numeru telefonu do wskazanego fachowca czy zarezerwowanie stolika w lokalu). Pomiędzy poszczególnymi pakietami są też bardzo istotne różnice formalne. W części banków assistance mają postać polis, a korzystający z nich klienci przystępują do grupowego ubezpieczenia. Jednak zdarza się też, że usługę assistance (nie będącą formalnie ubezpieczeniem) oferuje bezpośrednio bank.

Różnie rozwiązywana jest także kwestia płatności za tę dodatkową usługę. Część banków oferuje klientom assistance bez dodatkowych opłat, w cenie rachunku czy karty. To oczywiście nie oznacza, że usługa jest darmowa. Koszt jest wtedy zaszyty w innych pozycjach cennika, na przykład bank zaostrza warunki, jakie trzeba spełnić, by zasłużyć na zwolnienie z opłaty za konto. Drugą możliwością jest jasne komunikowanie kosztów i pozostawienie klientom wyboru. Posiadacz karty lub konta zainteresowany takim dodatkiem może go dokupić za kilka złotych miesięcznie.

Czy taki wydatek ma sens?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, zależy to od indywidualnych potrzeb i zakresu konkretnego pakietu. Przed podjęciem decyzji o zakupie ten zakres oczywiście warto dokładnie poznać. Zapłaciliśmy, ale nie korzystamy, bo nie znamy warunków produktu i nie wiemy, że w danej sytuacji przysługuje nam pomoc – to wcale nie taka rzadka sytuacja. Ale błędem byłoby też nastawianie się, że np. pakiet assistance związany z korzystaniem auta zapewni pomoc w absolutnie każdej sytuacji, jaka może wydarzyć się na drodze. Liczyć można tylko na takie wsparcie, jakie zostało wyszczególnione w ogólnych warunkach ubezpieczenia lub w regulaminie produktu. Te dokumenty należy więc uważnie przeczytać, by później nie być nieprzyjemnie zaskoczonym. 

Czytaj więcej o pakietach assistance