Wezwania do zapłaty przesyłane gołębiem pocztowym. Za wszystkim kryje się bardzo przykra historia

Umowa z firmą pożyczkową, a w niej zapis o możliwości wysyłania monitów gołębiem pocztowym. Maksymalnie 30 razy w miesiącu, każdy po 100 zł. Żart? Niestety nie.

Zdjęcie fragmentu umowy na Facebooka wrzuciła pani Magdalena.

Umowa pożyczki została zawarta z firmą Baltic Money ok. 5 lat temu. Szefowie instytucji zostali aresztowani na początku 2015 r. i już siedzą w więzieniu. Ale to absolutnie nie zamknęło problemów 80-letniej pani Barbary, która zawarła z Baltic Money umowę ze zdjęcia. Pani Barbara zaciągała chwilówki i wpadła w spiralę zadłużenia. A poza tym padła też ofiarą firm Amber Gold i Finroyal. Długi rosły błyskawicznie, i jak przypomina "Wyborcza", dwa lata temu komornik sprzedał mieszkanie kobiety.

W zeszłym tygodniu miała odbyć się eksmisja pani Barbary z jej mieszkania i przeniesienie jej do noclegowni. Eksmisja została jednak zablokowana przez kilku przedstawicieli partii Razem i innych ruchów.

Takich spraw jest coraz mniej

- Te sprawy, które obecnie są opisywane [w mediach- red.] łączy fakt, że miały swój początek w czasach, gdy regulacji nie było. Obecne przepisy są kompletne i chronią konsumentów na każdym poziomie, od etapu przedkontraktowego do zakończenia umowy, a także dalej – komentuje Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych. Przypomina m.in., że już od 22 lipca, wskutek wejścia w życie ustawy o kredycie hipotecznym, zabezpieczanie pozabankowych kredytów i pożyczek na nieruchomościach będzie niemożliwe. Ryba wspomina też o wcześniej wprowadzonych regulacjach, czyli m.in. limicie na odsetki i koszty pozaodsetkowe, braku możliwości pobierania opłat windykacyjnych poza ustawowymi odsetkami za zwłokę, zakazie rolowania pożyczek, nakazie zwrotu pobranej prowizji w przypadku odmowy udzielenia kredytu, czy wymogach kapitałowych wobec od spółek pożyczkowych i jawnym źródle kapitału czy wymogu niekaralności zarządów.

- Biorąc powyższe pod uwagę, uważam, że obecnie niemożliwe jest działanie na szeroką skalę nieuczciwych firm podszywających się pod instytucje pożyczkowe. Nawet Rzecznik Finansowy przyznaje, że liczba skarg na firmy pożyczkowe spada, a ich kaliber jest coraz mniejszy, a w sprawach bieżących sądy coraz częściej zajmują stanowisko po stronie konsumenta. Musimy wykazać się jeszcze odrobiną cierpliwości, aby dać szanse zadziałać obowiązującym przepisom – konkluduje Ryba.