Polacy i polskie firmy zabrali z bankowych kont miliardy złotych. Co się z nimi stało?

Marcin Kaczmarczyk
Z najnowszych danych NBP wynika, że zarówno klienci indywidualni, jak i firmy zamykają energicznie lokaty bankowe. Część pieniędzy z lokat idzie na konsumpcję, część inwestowana jest w nieruchomości. Firmy być może też wydają je na podwyżki dla nas i podatki.

Czerwiec był kolejnym miesiącem spadku popularności lokat bankowych. Wypłat dokonywali zarówno klienci indywidualni, jak i przedsiębiorstwa. Ci pierwsi wypłacili z banków od lutego 2016 r. już prawie 24 mld zł. Firmy – na co zwraca uwagę Jarosław Sadowski, główny analityk, Expandera - wypłaty zaczęły później, bo w grudniu 2016 r. Ich saldo lokat spadło o blisko 14 mld zł. O ile w przypadku osób fizycznych było to 8 proc. oszczędności, to firmy w krótszym czasie wypłaciły aż 15 proc.

Jak to możliwe, może ktoś spytać, że firmy wypłaciły z lokat mniejszą kwotę, a procentowy spadek jest w ich przypadku prawie dwa razy większy? Dzieje się tak, ponieważ łączna kwota ich depozytów jest znacznie mniejsza. W końcu czerwca przedsiębiorstwa miały w bankach lokaty o wartości prawie 78 mld zł. To znacznie mniej niż 260 mld zł, jakie na lokatach trzymały osoby fizyczne.

Jarosław Sadowski w nowym komentarzu, akcentuje fakt, że wypłaty dokonywane przez przedsiębiorstwa miały duże nasilenie – w ciągu zaledwie 8 miesięcy wypłacono aż 15 proc. oszczędności. Zastanawia się również, co później stało się z tymi pieniędzmi. - Sytuacja jest zupełnie inna niż w przypadku osób fizycznych. Te, zniechęcone niskim oprocentowaniem, nierzadko po prostu trzymają oszczędności na nieoprocentowanych rachunkach osobistych. Istotna część pieniędzy wypłacanych z lokat prawdopodobnie pozostaje więc w bankach. Tylko część trafia na rynek nieruchomości, na obligacje czy do funduszy inwestycyjnych – czytamy w notatce analityka z Expandera.

Czytaj więcej: Polacy kupują mieszkania jak szaleni. Może paść rekord.

Więcej na podatki, pensje czy zagraniczne zakupy?

Polskie firmy łącznie (na lokatach i kontach) mają o 15 mld zł mniej pieniędzy niż pod koniec listopada 2016 r. I wiemy już, że środki wypłacone z banków raczej nie popłynęły na zakup produktów czy usług innych polskich przedsiębiorstw. Gdyby bowiem tak było, pieniądze po prostu przepływałyby między ich kontami, ale łączne saldo nie powinno spadać.

Jarosław Sadowski mówi, że jedna z hipotez jest taka, że środki te transferowane są do państwowej kasy, która chwali się zwiększoną ściągalnością podatków.

Możliwe są jednak również inne scenariusze. Pieniądze mogą częściowo trafiać do pracowników firm. - W ostatnim czasie rosną pensje, a także liczba pracujących. Co prawda, wyższe płace powinny pokrywać rosnące zyski, a nie oszczędności. Być może, jest to jednak pewnego rodzaju inwestycja. Zatrudniając nowego pracownika, trzeba mu od razu zacząć płacić. Jednak, zyski z jego pracy nierzadko pojawiają się dopiero po kilku, kilkunastu miesiącach. Do tego czasu jego wynagrodzenie jest pokrywane z oszczędności firmy – czytamy w komentarzu analityka.

Możliwe też, że firmy lokują pieniądze wypłacane z lokat na innych, pozabankowych produktach oszczędnościowych np. w funduszach inwestycyjnych. Może też kupują więcej usług lub towarów za granicą. Być może mają miejsce wszystkie te rzeczy jednocześnie. - Nie ma niestety danych, które pozwoliłyby jednoznacznie stwierdzić, co dokładnie się dzieje w tym zakresie. Wiemy tylko, że przedsiębiorstwa mają w bankach coraz mniej pieniędzy, i że te środki nie trafiają na konta innych firm działających w Polsce – podsumowuje analityk Expandera.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Stabilizacja obrazu w aparacie? Sprawdzamy, czy można nagrać doskonałe wideo "z ręki"

Więcej o: