Nie tylko Moody's. Agencje Fitch i S&P też piszą o Polsce. Ostrzegają przed ścięciem funduszy unijnych

Agencje ratingowe Fitch i S&P ostrzegają Polskę przed ścięciem funduszy unijnych. W ich opinii, może to poskutkować wolniejszym wzrostem gospodarczym. Konflikty z Unią zdecydowanie Polsce nie pomagają.

Przedstawiciele Fitch Ratings w opublikowanym we wtorek raporcie przypominają, że napięcia między Polską a Unią znów wzrosły w zeszłym tygodniu, gdy Komisja Europejska (która już od stycznia 2016 r. prowadzi wobec Polski tzw. procedurę kontroli praworządności) przesłała polskiemu rządowi rekomendacje dotyczące „ustaw sądowych” i dała miesiąc na wykonanie zaleceń.

Komisja zagroziła wówczas, że jeśli wskutek wprowadzonych ustaw sędziowie Sądu Najwyższego zostaną odwołani lub przeniesieni w stan spoczynku, to może zostać uruchomiony artykuł 7 traktatu unijnego. To w konsekwencji może spowodować nałożenie sankcji na Polskę w postaci np. odebrania jej prawa głosu w kluczowych instytucjach unijnych.

W opinii agencji Fitch, w krótkim okresie ewentualne ruchy Komisji Europejskiej będą miały ograniczony wpływ na gospodarkę Polski i finanse rządu. Nawet gdyby procedura z artykułu 7 została uruchomiona, to nałożenie sankcji wymaga jednomyślności pozostałych państw Unii. Tymczasem Węgry już wyraziły solidarność i poparcie dla działań polskiego rządu.

Głównym ryzykiem dla Polski z powodu tarć z Unii może być ścięcie funduszy unijnych w kolejnej perspektywie (2021-2027) albo nałożenie dodatkowych warunków na ich wydatkowanie. „Znaczne ograniczenie funduszy unijnych może obniżyć wzrost gospodarczy Polski oraz pogorszeniem stanu finansów publicznych, jeśli rząd skompensuje niższe dotacje własnymi środkami” – piszą analitycy Fitch.

S&P też ostrzega

Przed niższymi funduszami z Unii dla Polski i innych krajów regionu (Czechy, Słowacja, Węgry) w kolejnej perspektywie, a w konsekwencji - wolniejszym wzrostem gospodarczym - ostrzega również agencja S&P. W opinii jej ekonomistów, na taki stan rzeczy może mieć wpływ kilka czynników.

Po pierwsze – to Brexit. Wielka Brytania jest drugim największym płatnikiem netto w UE. Nie jest jeszcze pewne, czy gdy w marcu 2019 r. opuści Unię, to inne kraje będą więcej dokładać do unijnej kasy, czy budżet unijny będzie niższy.

Po drugie – tarcia między Unią a niektórymi krajami, m.in. Polską, które mogą skutkować nałożeniem dodatkowych warunków na uzyskanie środków unijnych. Analitycy S&P przypominają m.in. o niechęci Polski, Czech czy Węgier do przyjmowania uchodźców, o dochodzeniu ws. zmian w sądownictwie w Polsce, zmianach legislacyjnych na Węgrzech dotyczących finansowania organizacji pozarządowych, a nawet o konflikcie na linii Polska-Unia o wycinkę w Puszczy Białowieskiej.  

Po trzecie - to zmiana „geografii” wydatkowania środków unijnych. Unia, mierząc się z coraz większymi wyzwaniami m.in. związanymi z bezpieczeństwem, mogłaby pieniądze przeznaczać już nie na wsparcie rozwoju infrastruktury, na czym korzystają kraje Europy Środkowo-Wschodniej, ale m.in. na wzmocnienie bezpieczeństwa granic Unii, m.in. we Włoszech, Grecji czy Hiszpanii. Ponadto, w opinii S&P, sposób dystrybucji pieniędzy unijnych może iść w stronę wzmacniania obecnych ram inwestycyjnych, takich jak np. Plan Junckera - tak, aby środki były dostępne dla wszystkich krajów, a nie tylko dla konkretnych.

“Niższe dotacje unijne mogą skutkować w dłuższym terminie presją budżetową związaną ze znaczącymi potrzebami infrastrukturalnymi, co może prowadzić do osłabienia bilansu fiskalnego i wyższych potrzeb pożyczkowych rządu” – piszą analitycy S&P.

Zwracają także uwagę, że dużym ryzykiem jest “eurosceptyczny nacjonalizm” w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Ten może doprowadzić do „zmniejszenia poziomu transferów, w niektórych przypadkach znacznego, a w rezultacie wpadnięcia w pułapkę średniego dochodu przez większość państw”. To, w opinii agencji, obok rosnącego ryzyka instytucjonalnego, może hamować wzrost ratingów.

Moody’s również z obawami

W poniedziałkowym raporcie trzecia z wielkich agencji ratingowych, Moody’s, podobnie jak Fitch, ostrzegała przed konsekwencjami „ustaw sądowych” dla Polski. „Reforma i trwający konflikt z UE będą miały negatywne skutki dla ryzyka kredytowego Polski (credit negative), ponieważ pogarszające się otoczenie polityczne zmniejszy zaufanie inwestorów, co potencjalnie może wpłynąć na wzrost gospodarczy” – pisali analitycy agencji.

Czytaj więcej: Moody's nie wierzy w nowe ustawy prezydenta i ostrzega, że reforma sądów obniży nasz wzrost gospodarczy

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]