Wiadomości TVP: Podatek bankowy to sukces rządu. Szef ZBP: 85-90 proc. przenoszone na klientów

Piotr Skwirowski
- Podatek bankowy wprowadzony przez PiS dał budżetowi już ponad 5 mld zł - cieszyły się w niedzielę Wiadomości TVP. Ani słowem nie wspomniały, że klienci banków, czyli zdecydowana większość Polaków, nie mają w związku z tym powodów do radości.

Podatek bankowy był jednym ze sztandarowych punktów programu PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego sprzedawała go jako pewnego rodzaju karę dla krwiożerczych banksterów, zwłaszcza tych zagranicznych. No, ale podatek bankowy objął oczywiście także polskie banki.

Stabilne pieniądze z podatku bankowego

Danina obowiązuje od lutego 2016 r. - Banki uiszczają podatek od 17 miesięcy. W tym czasie jego wartość oscylowała pomiędzy 283,5 mln zł, a 307,5 mln zł miesięcznie. Oznacza to stosunkowo niewielkie wahania – czytamy w najświeższym raporcie Komisji Nadzoru Finansowego, zaledwie sprzed kilku dni, który podsumowuje sytuację banków na koniec czerwca 2017 r. – Łącznie banki zapłaciły 4 mld 991,8 mln zł podatku bankowego – policzyła KNF.

Właśnie te dane przytoczyły Wiadomości TVP, nie kryjąc… radości ze skuteczności nowego podatku.

- Gdyby, doliczyły do tego po mniej więcej 300 mln zł za lipiec i sierpień, mogłyby mówić o prawie 6 mld zł z podatku bankowego – kpili na Twitterze internauci.

Wartość zapłaconego przez banki podatkuWartość zapłaconego przez banki podatku KNF

Podatek zapłacili klienci banków

Radości Wiadomości TVP raczej nie powinni podzielać klienci banków. Rząd i politycy PiS obiecywali wprawdzie, że klienci nie odczują wprowadzenia podatku, ale eksperci od początku wyśmiewali te obietnice. – Nie ma wątpliwości, że tego typu obciążenia są po kilku kwartałach w 85-90 proc. przenoszone na klientów – powiedział w rozmowie z serwisem Next.gazeta.pl Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. – Nie jest tak, że banki produkują pieniądze. Nie drukują ich sobie. Mają je od swoich klientów – dodał.

Wyjaśnił, że na skutek wprowadzenia podatku bankowego właściciele depozytów bankowych dostają mniej za swoje lokaty i wkłady pieniężne, więcej natomiast kosztują kredyty. – Podatek bankowy to toporne rozwiązanie. Wypiera kredyt z gospodarki. Jeśli banki płacą podatek za udzielenie kredytu, to szukają instrumentów, które pozwalają im zapłacić tego podatku mniej. Zwracają się w tym celu ku obligacjom skarbowym – mówił prezes Pietraszkiewicz.

Potwierdza to raport KNF. Komisja analizuje zmianę poszczególnych pozycji w bilansach banków, które wpływały na zmianę podstawy opodatkowania. - Największą zmianę można zaobserwować w obligacjach skarbowych, które od końca 2015 r. (miesiąc przed wprowadzeniem podatku) wzrosły o 48 proc. – czytamy w raporcie. Także w okresie od wprowadzenia do końca czerwca 2017 r. udział obligacji skarbowych w bilansach rósł najszybciej – o 17,3 proc. Aktywa wzrosły w tym czasie o 7,6 proc.