W Wielkiej Brytanii mieszka już ponad milion Polaków. Ale brexit też zaczyna być widoczny

Polacy są największą mniejszością narodową w Wielkiej Brytanii od pewnego czasu, ale teraz liczba mieszkających tam naszych rodaków po raz pierwszy przekroczyła milion. Tak wynika z najnowszych danych brytyjskiego urzędu statystycznego.

W 2016 roku co siódmy mieszkaniec Wielkiej Brytanii urodził się poza tym krajem, a co jedenasty nie był narodowości brytyjskiej. Prym wiodą Polacy. Jesteśmy na pierwszym miejscu w kategorii mieszkańców urodzonych poza Wielką Brytanią (stanowimy 10 proc.), a także jako narodowość inna niż brytyjska ogółem (17 proc.). Liczba Polaków mieszkających na Wyspach (zarówno tych, którzy się tam urodzili, jak i urodzonych jeszcze w Polsce), przekroczyła w ubiegłym roku milion osób.

Największe mniejszości narodowe w Wielkiej BrytaniiNajwiększe mniejszości narodowe w Wielkiej Brytanii / Źródło: ONS (Office for National Statistics)


Obywateli wszystkich krajów unijnych (poza Wielką Brytanią rzecz jasna) jest ponad 3,5 miliona. Wszystkich mieszkańców o innej niż brytyjska narodowości ponad 9,1 miliona. Widać więc tu wyraźnie, jak potężną grupę stanowią wśród nich Polacy.

Brytyjski urząd statystyczny przytacza takie wyliczenia:

- Przez rok przybyło 86 tys. mieszkańców polskiej narodowości. 

- Liczba urodzonych w Polsce mieszkańców Wielkiej Brytanii była w 2016 roku dziewięć razy wyższa niż w 2004 roku, kiedy Polska wchodziła do UE.

- Liczba wszystkich mieszkających w Wielkiej Brytanii Polaków była ponad 14 razy wyższa niż w 2004 roku.

Migracja netto - czyli różnica między przyjeżdżającymi a wyjeżdżającymi  - spadła w ciągu roku od marca 2016 do marca 2017 o 81 tys. – do 246 tysięcy. To najniższy poziom od trzech lat.

Migracja netto w Wielkiej BrytaniiMigracja netto w Wielkiej Brytanii / Źródło: ONS (Office for National Statistics)

„Zmiana migracji netto spowodowana była zwiększeniem emigracji, przede wszystkim ze strony obywateli UE, a szczególnie krajów UE8 i zmniejszenia imigracji wśród wszystkich grup” – komentuje Nicola White z brytyjskiego biura statystycznego.  

Z Wielkiej Brytanii w tym czasie wyjechało 51 tysięcy nie-Brytyjczyków. W większości byli to obywatele Unii Europejskiej (44 tys.). Wśród nich połowę stanowili obywatele państw określanych zbiorczo jako UE8, czyli naszego regionu Europy – Czech, Estonii, Węgier, Łotwy, Litwy, Polski, Słowacji i Słowenii.

Jak podaje w komunikacie brytyjski urząd, wyniki badania wskazują na to, że na decyzje o osiedleniu się czy wyjeździe z Wielkiej Brytanii może wpływać referendum w sprawie brexitu. – Jest jednak zbyt wcześnie, by określić, czy to długofalowy trend – podkreśla Nicola White.

Z jednej strony, obywatele krajów UE nie są pewni swojej przyszłości  - negocjacje w sprawie warunków rozwodu Brytyjczyków z Brukselą wciąż trwają. Poza tym, główną motywacją do przyjazdu na Wyspy jest praca. A przy osłabiającym się od ponad roku funcie, taka migracja zarobkowa dla niektórych staje się za mało opłacalna.

Ze spadku migracji netto cieszą się władze w Londynie – w końcu rząd (jeszcze nawet poprzedni) obiecał obniżenie jej poziomu mniej niż 100 tys. osób. Nie wszyscy jednak są zadowoleni. Przedstawiciel pracodawców (z Instytutu Dyrektorów) , cytowany przez BBC powiedział, że „nikt nie powinien świętować z powodu tych danych”. Jego zdaniem, przy rekordowo niskim bezrobociu (4,5 proc.) w Wielkiej Brytanii może zabraknąć rąk do pracy.

Pełny raport brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS, Office for National Statistics) można przeczytać tutaj.

+++

Witucki: Nie mam problemu z tym, że już nie zarządzam 15 tys. pracowników [NEXT TIME]

Więcej o: