Funt gwałtownie drożeje. W czwartek o 7 gr, w piątek kolejnych gr, w dwa tygodnie ponad 20 gr. Co się dzieje?

Marcin Kaczmarczyk
W czwartek po południu kurs funta wystrzelił w górę o siedem groszy. W ten sposób inwestorzy zareagowali na najnowszy komunikat Banku Anglii. Ten boi się inflacji i zaczyna myśleć o podwyżkach stóp procentowych. W piątek brytyjska waluta dalej drożała.

Brexit mocno podtapia funta. Przed referendum dotyczącym wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – w czerwcu ubiegłego roku - za funta trzeba było zapłacić 5,70 zł. Ponad rok później – pod koniec sierpnia – już niecałe 4,60 zł. Ale wiele wskazuje na to, że czas bardzo taniego funta przechodzi do przeszłości.

W czwartek po południu brytyjska waluta podrożała o około 7 groszy (a w piątek o kolejnych 5 gr) o tym, jak Bank Anglii poinformował, że konieczne mogą być szybsze podwyżki stóp procentowych niż to się obecnie zakłada. Tym samym funt kosztuje już ponad 20 groszy więcej niż pod koniec wakacji.

Komunikat Banku Anglii sugeruje, że ten martwi się inflacją na Wyspach. Ta w sierpniu wzrosła o 2,9 proc. w stosunku do danych sprzed roku, czyli była aż o 0,9 p.p. wyższa od celu inflacyjnego brytyjskiego banku centralnego.

Czytaj więcej: Nie jesteśmy już zieloną wyspą. 5 krajów regionu rozwija się już szybciej od Polski.

W sierpniu niepokojąco wysoko znalazła się również inflacja bazowa (konsumencka po wyłączeniu cen żywności i energii) – wyniosła 2,7 proc. i była najwyższa od początku 2012 roku.

gbp/plngbp/pln źródło: stooq.pl

Bank, kończąc posiedzenie czwartek, nie zdecydował się jednak na podwyżkę stóp procentowych - główna stopa w Wielkiej Brytanii w dalszym ciągu pozostaje na rekordowo niskim poziomie 0,25 proc. Takie były też oczekiwania rynku. Jednak wydał wspomniany komunikat o tym, że podwyżki stóp będą być może szybciej potrzebne i to wystarczyło, by inwestorzy zaczęli kupować brytyjską walutę.

- Komunikat BoE diametralnie zmienia spojrzenie na funta. Dotychczas zakładano, że bank w obawie przed przyszłym spowolnieniem gospodarczym wywołanym brexitem, może zignorować wyższą inflację. Dlatego prognozowano, że stopy procentowe w Wielkiej Brytanii do końca 2018 roku pozostaną rekordowo niskie – napisał w popołudniowym komentarzu w czwartek Marcin Kiepas niezależny analityk.

Jego zdaniem teraz rozpoczyna się gra pod ich podwyżki, co będzie wspierać notowania funta w relacji do koszyka walut. W tym również do złotego. - Nie jest wykluczone, że na tej fali notowania funta jeszcze w tym roku wrócą do poziomu 5 zł – dodał.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

***