Śmiały pomysł posłanki PiS. Chce drukowania składu produktów na paragonach. Jest reakcja handlowców

Posłanka Iwona Arent proponuje, by na paragonach obowiązkowo drukowano skład produktów spożywczych sprzedawanych na wagę.

Jak wyjaśnia posłanka Iwona Arent, do jej biura poselskiego zgłosiło się „grono osób zainteresowanych problematyką zdrowego odżywiania”. Zwróciły one uwagę na to, że w przypadku żywności, która sprzedawana jest bez opakowania, konsumenci często rezygnują z zadawania pytań o  skład z obaw o irytację ekspedientów i innych klientów.

Iwona Arent chce to zmienić. Na dodatkowym paragonie miałby być drukowany skład produktu spożywczego, kupowanego na wagę. Początkowo rozwiązanie miałoby być wdrożone jedynie w sklepach wielkopowierzchniowych, potem – jeśli zdałoby egzamin – w pozostałych placówkach. Jego realizacja wymagałaby wymiany kas fiskalnych bądź przynajmniej ich przeprogramowania.

4 września posłanka złożyła w tej sprawie interpelację i czeka na odpowiedź ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Resort ma na to 21 dni.

Rewolucja w paragonach

Pomysł krytykuje dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński. Jego wdrożenie w małych sklepach z dwiema kasami, nie połączonymi ze sobą i nie podłączonymi do komputera, byłoby niemożliwe.

Nie wiadomo, kto miałby wymagane dane wprowadzać. Aby wpisać do systemu informacje o składzie kilkuset produktów, pracownik musiałby dodatkowo siedzieć w sklepie nocami

– analizuje Ptaszyński w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl.

Ale wdrożenie pomysłu Iwony Arent mogą ułatwić nowe kasy fiskalne online, które mają wejść do użytku w 2018 roku. Paragon w formie papierowej zastąpiłyby e-paragony w formie SMS lub e-maila. Uwzględnienie składu produktów spożywczych na paragonach elektronicznych sprawi o wiele mniej kłopotu niż na paragonach w formie papierowej.

Współtwórca Comperia.pl: Samo bycie upartym jest bez sensu. Trzeba jeszcze pokory, mądrości i otwartości [NEXT TIME]