Polska walczy o ważną unijną agencję. Z Londynu ma trafić do Warszawy. Ale są też inni chętni

Marcin Kaczmarczyk
Rząd chce, by do Polski, po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, została przeniesiona Europejska Agencja Leków, która teraz jest w Londynie. Z oferty, którą złożył, wynika, że polski przemysł farmaceutyczny to potęga.

Europejska Agencja Leków (EMA), powstała w 1993 roku, jest jedną z ważniejszych unijnych agencji. Koordynuje oceny i nadzór nad produktami leczniczymi stosowanych u ludzi i do celów weterynaryjnych na całym terytorium Unii. Agencja ma siedzibę w Londynie, ale przez Brexit wkrótce musi się to zmienić. Trzeba dla niej znaleźć nową siedzibę i Polska chce, by EMA przeniosła się do Warszawy.

Przekonanie partnerów w Unii, że stolica Polski to dobre miejsce dla specjalistów od rynku farmaceutycznego, to raczej nie będzie bułka z masłem. Chętnych jest już 19 i wśród nich są takie miasta jak Amsterdam, Ateny, Barcelona, Bruksela, Mediolan, Sztokholm i Wiedeń.

W ofercie, którą rząd już złożył, znaleźć można ciekawe informacje dotyczące naszego przemysłu zajmującego się badaniem, testowaniem i produkcją leków. I tak np. czytamy w niej, że Polska z 38-milionową populacją i rosnącą gospodarką jest atrakcyjnym rynkiem farmaceutycznym – stabilnym i przewidywalnym.

Do tego to największy taki rynek w Europie Centralnej i Wschodniej i szósty największy na kontynencie.

Czytaj więcej: Kolejny unijny komisarz mówi o oszustwach wielkich koncernów.

Nad Wisłą studiuje teraz około 8 tys. studentów farmacji na 12 uniwersytetach. Około 2 tys. młodych farmaceutów rocznie opuszcza mury uczelni.

Działa u nas ponad 100 firm farmaceutycznych, które zatrudniają co najmniej 22 tys. osób. Rząd chwali się tutaj dodatkowo, że to bardzo nowoczesne, biotechnologiczne przedsiębiorstwa. Kolejne 100 tys. osób pracuje w spółkach, które są z nimi powiązane.

W ofercie polskiego rządu znalazła się informacja o tym, że rocznie nad Wisłą rejestrowanych jest około 450-500 testów klinicznych leków. I testy te są przeprowadzane bardzo profesjonalnie, na najwyższym możliwym poziomie.

Są też miejsca, gdzie przemysł farmaceutyczny może się rozwijać – wspomina się o 22 parkach naukowo-technologicznych, w których najłatwiej jest prowadzić i komercjalizować zaawansowane projekty farmaceutyczne.

Dorzucimy się do czynszu

Jest już nawet pomysł, gdzie nowa agencja miałaby siedzibę – to albo budynki Business Garden przy ulicy Żwirki i Wigury w Warszawie, albo powstający Warsaw Hub przy skrzyżowaniu Siennej z Towarową.

Dodatkowo między innymi Polska oferuje, że pokryje przez 10 lat połowę kosztów wynajęcia biur przez EMA w Warszawie.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”