Mówił o sukcesach i nagle zapowiedział największą dziurę w polskich finansach od trzech lat. Dziwne słowa Morawieckiego

Rafał Hirsch
Wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział w TVN24, że tegoroczny deficyt w całym sektorze finansów publicznych będzie minimalnie poniżej 50 miliardów złotych. To brzmi dobrze, ale tak naprawdę to zaskakująco dużo. To więcej niż w 2016 i w 2015 roku. A przecież PKB dzisiaj rośnie szybciej niż w poprzednich latach, więc deficyt powinien szybciej spadać, a nie rosnąć.

48 mld PLN to dużo, a nie mało

Minister finansów mówił w telewizji, że tegoroczny deficyt sięgnie „48 - 49 miliardów złotych”. Ta liczba robi bardzo dobre wrażenie, bo jest wyraźnie niższa od początkowych założeń. Zresztą sam minister mówił o tym, w kategoriach wydarzenia historycznego. Ale w 2016 dziura sięgała tylko 44,7 mld PLN, a w 2015 46,2 mld PLN.

Deficyt sektora finansów publicznychDeficyt sektora finansów publicznych dane: GUS

Także jeśli porównamy te deficyty do wartości PKB w danym roku, to szykuje się lekkie pogorszenie. W 2016 deficyt w całym sektorze finansów publicznych sięgał 2,4 procent PKB. 

Dziś oczywiście nie wiemy jakie będzie PKB na koniec tego roku, ale na półrocze jego wartość przekroczyła 1,9 biliona złotych. Z grubsza można zakładać, że na koniec roku będziemy mieć PKB w okolicach 1,95 biliona PLN. Czyli 48-49 mld PLN deficytu to będzie 2,5 procent PKB. Minimalnie, ale jednak więcej niż w 2016. 

Aby deficyt został na poziomie 2,4%, PKB musiało by urosnąć do 1,98 bln PLN, czyli o 7 procent. Aż tak dobrze ze wzrostem raczej nie będzie. 

Deficyt sektora finansów publicznych, w procentach PKBDeficyt sektora finansów publicznych, w procentach PKB dane: GUS

Dlatego dla mnie słowa wicepremiera brzmią pesymistycznie. Albo więc wicepremier jest super ostrożny, a przy okazji stara się tak kreować oczekiwania, aby móc pozytywnie zaskoczyć na koniec roku, albo już wkrótce czeka nas w finansach publicznych znaczne powiększenie dziury. 

Oczywiście zawsze jest tak, że dziura w budżecie rośnie znacząco w grudniu, bo na koniec roku księguje się całą masę wydatków związanych z inwestycjami. W grudniu też rząd często realizuje wydatki przyszłoroczne – jeśli w kończącym się roku ma jeszcze „miejsce” na dodatkowe wydatki, to w ten sposób automatycznie zmniejsza sobie kwotę, którą musi wydać w roku kolejnym. 

Ale z tego co mówi wicepremier Morawiecki wynika, że tym razem końcówka roku może być naprawdę piorunująca. 

Jest dobrze, ale powinno być lepiej

Co ważne: nie chodzi mi o to, że dziura na poziomie 2,5% PKB to zły wynik. Trzeci rok z rzędu z deficytem w okolicach tego poziomu to pierwsze takie osiągnięcie w historii III RP.  

Ale polski deficyt w finansach publicznych spada z roku na rok, systematycznie od 2013 roku. To bardzo dziwne, że po czterech latach spadku ma urosnąć akurat w momencie, w którym mamy w końcu naprawdę szybki wzrost gospodarczy.

Dotychczas dziura w finansach rosła nam głównie wtedy, gdy wchodziliśmy w jakiś kryzys, tak jak w 2008/2009 (Lehman Brothers), albo w 2013 (recesja w euro po bankructwie Grecji), ale nie wtedy gdy PKB rosło tak jak dzisiaj – o 4 procent, albo i szybciej.

Sytuacja w finansach publicznych z pewnością wciąż jest dobra, ale w morzu zachwytów łatwo przegapić to, że przecież mogłaby być ona (a może nawet powinna) jeszcze lepsza. No chyba, że wicepremier Morawiecki przesadza z ostrożnością i deficyt na koniec roku okaże się jednak znacznie mniejszy, czego jemu, sobie i wszystkim życzę.

Więcej o:
Komentarze (145)
Morawiecki zapowiada 50 mld PLN deficytu. To więcej niż w 2016 i w 2015
Zaloguj się
  • Alan Archer

    Oceniono 50 razy 38

    Podatnicy zapłacą, a dla PiS i Rydza starczy...

  • kamuimac

    Oceniono 17 razy 13

    31.12 coraz bliżej trzeba będzie oddać zajumane 20-30 mld niezwórconego do tej pory vatu i kreatywną ksiegowośc powerpointa sz...g trafi . to powoli przygotowuje ludzi na najgorsze

  • zbycho52

    Oceniono 17 razy 11

    Przyjeli rekordowy deficyt w wysokosci 60mld,no ale on bedzie tylko 50mld. i to ma byc sukces,bo do planowanego deficytu brakuje 10 mld.Mogli przyjac deficyt budzetowy w wysokosci 100 mld.i co,tez by sie cieszyli,ze tego nie osiagneli.Niech powie jasno deficyt budzetowy jest wyzszy niz ten w poprzednich latach i to jest katastrofa , a nie sukces.

  • ercu

    Oceniono 19 razy 11

    Dziura w budżecie? Nie! No coś takiego, a wystarczyło nie kraść przecież...

  • feurig59

    Oceniono 16 razy 10

    to wszystko nieważne. Polakom widać wystarczy dać picet, przyrzec kolejne socjale emerytom, zamglone mieszkanie plus, na święta rozrzucić parę cukierków i KUPIĄ WSZYSTKO z rozjeb...niem państwa włącznie

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 11 razy 9

    Mateuszek i jego budżetowe abrakadabra. Dobra kondycja budżetu to w głównej mierze kreatywna księgowość.

    Z reszta dzisiaj już nawet Patryk Hakunamatata publicznie stwierdził, że jak PO dojdzie do władzy, to cały PiS zamknie.

  • just4f

    Oceniono 13 razy 9

    Morawiecki...Dyzma. Duda...Dyzma. Szydło...Dno. Przy okazji, Panie Dyzma, o pardon, Morawiecki, występując publicznie przed kamerami, nie mówi się: półtorej roku, tylko: półtora roku. minister - głąb...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX