Katalonii grozi masowa ucieczka banków i dużych firm

Niepodległościowe ambicje Katalonii mogą odbić się czkawką tamtejszemu sektorowi bankowemu. Poza region postanowił przenieść swoją siedzibę Bank Sabadell, podobny krok rozważają kolejne instytucje.

Perspektywa katalońskiej deklaracji niepodległości wywołała obawy, że duże przedsiębiorstwa będą musiały opuścić region, by zagwarantować sobie stały dostęp do hiszpańskiego i unijnego rynku.

Jako pierwsze zareagowały mające w Katalonii siedzibę banki Sabadell i CaixaBank. Notowania ich akcji spadały znacząco w tym tygodniu z powodu nasilających się pytań, jak będą działać, jeśli będą miały siedziby poza Hiszpanią czy Unią Europejską.

W czwartek zwołano nadzwyczajne posiedzenie zarządu Sabadell, który jest piątym co do wielkości hiszpańskim bankiem. Ogłoszono po nim przeniesienie siedziby poza Katalonię, do Alicante.

Opuszczenie Barcelony rozważa CaixaBank. To trzeci co do wielkości hiszpański bank i największe przedsiębiorstwo w Katalonii pod względem wartości rynkowej. Przeniesienie na stałe może się odbyć jedynie za zgodą walnego zgromadzenia akcjonariuszy, ruch tymczasowy nie wymaga takiej decyzji. Według Reutersa, zarząd Caixabank zbierze się w tej sprawie piątek.

Reuters podaje, że w piątek rząd Hiszpanii wyda dekret, który ułatwi firmom przenoszenie siedzib poza Katalonię. 

Nie tylko banki

Christopher Dottie, prezes Brytyjskiej Izby Handlowej w Hiszpaniijest zdania, że firmy, które mają swoje główne biura w Katalonii, mogą rozważać przeniesienie się do innych części Hiszpanii, gdzie znajdą „większą stabilność i mniejsze ryzyko”.

Znaczących spółek w Katalonii jest sporo, to lokomotywa gospodarcza Hiszpanii, najbogatszy i najbardziej uprzemysłowiony region tego kraju.

W Martorell pod Barceloną siedzibę ma należący do Volkswagena Seat, wytwarza on 2000 samochodów dziennie. IAG, korporacja Iberii i British Airways ma w regionie dwie linie lotnicze - Vueling oraz nowego taniego przewoźnika Level.W Barcelonie znajduje się hiszpańskie centrum szwajcarskiego giganta spożywczego Nestle.

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]