To szansa dla Polaków? W Szwecji dramatycznie brakuje rąk do pracy

Ożywienie gospodarcze w Szwecji to dla tamtejszych firm spory problem - oznacza brak wykwalifikowanych pracowników. Aż 75 proc. firm ma trudności ze znalezieniem kandydatów.

Szwedzka gospodarka trzeci rok z rzędu rozwija się w tempie ponad 3 procent, w przyszłym roku prognozuje się wzrost o około 2,5 procent.

W Szwecji cały czas bez pracy pozostaje ponad 300 tys. osób, stopa bezrobocia wśród osób urodzonych w Szwecji spadła w sierpniu do 3,9 proc. i jest najniższa od 2008 r. Bezrobocie wśród osób urodzonych za granicą wyniosło 22 proc.

Coraz trudniej o pracownika

Mimo fali imigrantów przybyłych do Szwecji w ostatnich trzech latach, którzy powiększyli ludność krajów nordyckich do ponad 10 milionów, tamtejszym firmom coraz trudniej jest znaleźć pracowników. 

Problem zauważa m.in. szwedzki bank centralny. Zwraca on uwagę, że stopa bezrobocia jest na tym samym poziomie, co przed kryzysem finansowym, jednak od tego czasu podwoiła się liczba miejsc pracy i wakatów. 

Według rządowej agencji zatrudnienia, liczba wakatów na osobę poszukującą pracy jest najwyższa od 2000 r. Co najmniej 12 z 15 sektorów gospodarki cierpi na niedobór siły roboczej. Najbardziej dotkliwy jest on w budownictwie, edukacji, IT oraz służbie zdrowia, ale brak pracowników jest problemem także np. w transporcie, rolnictwie czy hotelarstwie. Ludzi brakuje również w fabrykach, ośrodkach pomocy społecznej czy ośrodkach naukowych. 

Rośnie liczba nieobsadzonych miejsc pracy. W sierpniu było ich około 78 tysięcy, czyli o 9 procent więcej niż rok wcześniej i o 41 procent więcej niż przed dwoma laty. Tylko w oświacie i służbie zdrowia zanotowano niemal 10 tysięcy wolnych stanowisk pracy.

Zrzeszenie szwedzkich przedsiębiorstw, które reprezentuje 60 tys. firm, twierdzi, że niedobory te zagrażają rozwojowi przedsiębiorstw. Z czerwcowego badania wynika, że aż 75 proc. firm szukających pracowników, ma trudności ze znalezieniem kandydatów. Problemem szwedzkich firm jest też to, że na rynku brakuje wolnych mieszkań, a to utrudnia przeprowadzki. Narzekają także na kiepską infrastrukturę, która ułatwiłaby pracownikom docieranie do pracy.

Prezes firmy inżynieryjsko-doradczej Sweco Tomas Carlsson, który w tym roku w Szwecji planuje zatrudnienie 1000 osób, podkreśla w rozmowie z "Bloombergiem", że nic nie wskazuje na to, by niedobór siły roboczej w najbliższym czasie zniknął. Szef budowlanej spółki Skanska dodaje, że pracują z "dodatkową" energią żeby zainteresować potencjalnych pracowników. Firmy nie ukrywają, że rekrutacje przeprowadzają już nie tylko w kraju, ale i międzynarodowo.

Wakaty w Szwecji mogą skusić np. Polaków. Średnia pensja w skandynawskim kraju to ok. 2 500 euro miesięcznie. W Polsce to ok. 1 050 euro - blisko 4 500 zł według danych GUS za sierpień br.

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]