Znany bank ostrzega. Katalonia to jeszcze nie dramat. Większym problemem są Włochy

Marcin Kaczmarczyk
Katalonia kamufluje to, czym naprawdę powinni martwić się inwestorzy - twierdzi Althea Spinozzi, manager ds. obrotu z Saxo Banku. Jej zdaniem prawdziwym problemem jest stagnacja we włoskiej gospodarce i pogarszający się klimat polityczny na Półwyspie Apenińskim.

Althea Spinozzi w swoim najnowszym komentarzu rynkowym przypomina, że z początkiem ubiegłego tygodnia, kiedy cała Europa żyła obrazkami z referendum niepodległościowego w Katalonii, rząd w Madrycie i tak zdecydował się na emisję nowych pięcioletnich i dziesięcioletnich obligacji.

I emisja ta spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem na rynku. Sprzedaż długu się udała, rentowności obligacji nie wzrosły do przesadnie wysokich poziomów. - Jest to wyraźny sygnał, że inwestorzy są nadal pozytywnie nastawieni wobec Hiszpanii, niezależnie od tego, co dzieje się w Katalonii, ponieważ uważają, że regionowi brakuje tego, co jest konieczne do uzyskania niepodległości – twierdzi Spinozzi.

Analityczka z Saxo Banku zwraca też w komentarzu uwagę na to, że choć rentowności długu dwóch największych hiszpańskich banków pod względem aktywów - Santandera i BBVA – zwiększyły się o 10-20 punktów bazowych tuż po głosowaniu niepodległościowym, to jednak dość szybko wróciły do poziomów sprzed całego politycznego zamieszania.

Więcej na nim straciły katalońskie banki CaixaBank i Banco de Sabadell oraz sam rząd Katalonii – rentowności ich długów są wyraźnie wyższe niż przed referendum, choć i tu powoli wracają do wcześniejszych poziomów.

Wniosek? - Wydaje się, że inwestorzy nie traktują obecnie poważnie zagrożenia niepodległością Katalonii. Trudno uwierzyć, że tak mały region spełnia wszystkie wymogi, aby stworzyć aparat polityczny zdolny do prowadzenia negocjacji w sprawie niepodległości zarówno z Hiszpanią, jak i UE. Separatyści powinni zdać sobie sprawę z jednego faktu: osamotniona Katalonia przeciwko światu nie jest wiarygodna – czytamy w komentarzy Spinozzi.

Czytaj więcej: Gdzie w Europie najbardziej drożeją mieszkania?

Włochy – chory człowiek Europy

Manager ds. obrotu z Saxo Banku dużo bardziej martwi się Włochami. Przypomina, że są bardzo zadłużone, z całkowitym długiem na poziomie 132,5 proc. PKB. - Na całym świecie tylko Grecja i Japonia mają wyższe wskaźniki w tym obszarze – podkreśla.

Ponadto gospodarka włoska radzi sobie gorzej niż inne, a wzrost PKB jest powolny. W pierwszym kwartale wyniósł skromne 0,5 proc., a w drugim było jeszcze gorzej – tylko 0,3 proc.

Czytaj więcej: Niemiecki rząd mocno podnosi prognozy wzrostu.

- Niespłacone kredyty nadal ciążą saldom włoskich banków, ponieważ nie są one w stanie same poradzić sobie ze skalą tego problemu, a Europejski Bank Centralny nie rozwiązuje tej sytuacji we właściwy sposób. Na dodatek, kiedy rozpocznie się proces ograniczenia luźnej polityki banku centralnego, włoska gospodarka będzie narażona na dalsze napięcia, co być może doprowadzi do kryzysu finansowego – dodaje Althea Spinozzi.

A to nadal nie wszystko. Sytuacja, jej zdaniem, staje się jeszcze bardziej tragiczna, gdy spojrzymy na sytuację polityczną kraju. Coraz większym poparciem cieszy się populistyczny antyeuropejski Ruch Pięciu Gwiazd, który obiecuje renegocjowanie traktatów z UE, jeżeli zostanie wybrany w maju przyszłego roku.

Inwestorzy nie do końca zdają sobie sprawę z zagrożenia. Rentowność 10-letnich włoskich wynosi 2,11 proc., co jest poziomem wyższym tylko o 45 punktów od Hiszpanii. A przecież – co niepokoi Altheę Spinozzi - włoskie banki posiadają około 20 proc. obligacji rządu Włoch, co oznacza, że nie tylko ich salda mają słabe podstawy, ale ich ekspozycja na dług rządowy jest znaczna - dlatego też są silnie narażone na zawirowania polityczne.

- Połączenie słabych wyników gospodarczych, niestabilnego systemu bankowego i rosnącego poparcia dla populistycznej partii politycznej sprawia, że włoska sytuacja jest bardzo trudna. Czy inwestorzy rzeczywiście w pełni wliczają to w ceny obligacji? – pyta retorycznie Spinozzi na końcu rynkowego komentarza.

Tekst pochodzi z blogu “Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (115)
Znany bank ostrzega. Katalonia to jeszcze nie dramat. Większym problemem są Włochy
Zaloguj się
  • tinley

    Oceniono 41 razy 25

    Cóz... wiekszosć obligacji skarbowych jestna stałym procencie. Gdyby Włochy miały własną walutę to wykręciłyby inflację i problem zadłuzenia rozwiązałby się sam. Tak postępuje rząd Jaśnie Rzeczpospolitej. Kurdupel kręci inflację a Glapinski nie chce podnosić stóp. W rezultacie z pińcet + po roku mamy 475zł. Po następnym będziemy mieli jakieś 450 i tak dalej i tak dalej. W ten sposób obniża się dług wewnętrzny kraju. Podobnie z emeryturami waloryzowanymi o śmieszne sumy. Nie pisze juz o tym że w ten sposób elegancko roluje się długi odkupując obligacje na wysoki procent poprzez emisję i sprzedaż obligacji na obecny niski procent.
    Zrozumcie w końcu że Euro jest dla krajów w których politycy sa odpowiedzialni i społeczeństwa żyją z pracy . W Polsce, Włoszech mamy polityków o mentalności cwaniaczków i hochsztaplerów . Dlatego Włosi i Grecy dostali nauczkę za lata cwaniakowania i lenistwa. Polacy nie są w Euro więc politycy okradają własny naród jak im się podoba bo mają kurek którym regulują ilość i wartosć pieniądza. Niestety to nie odbywa się bezkarnie i kiedyś przyjdzie nam zapłacić taką samą cenę za głupotę polityków jaką płaca Grecy i Włosi

  • mg_40

    Oceniono 26 razy 14

    Dopóki ECB skupuje obligacje strefy euro za 60 mld miesięcznie bal na Titanicu trwa. Ciekawie się zacznie jak luźna polityka pieniężna się skończy. Kryzys finansowy i recesja są pewne. Bank centralny nadmuchał bańkę, a jak zacznie z niej uchodzić powietrze to nawet UE może się rozlecieć bo władzę wezmą partie populistyczne, a nałatwiej o wszelkie bolączki oskarżyć Unię.
    W kraju Pis trafił na szczyt koniunktury jak w 2006 roku. Jak w Europie zacznie się kryzys finansowy i recesja to PiSowski festiwal rozdawnictwa może się skończyć bankructwem finansów publicznych, inflacją i utratą wartości złotego. Po "dekadzie Gierka" zawsze przychodzi "dekada stanu wojennego, kartek i pustych półek". Tym razem może to byc dekada pustych portfeli

  • elenem

    Oceniono 13 razy 11

    Oj bedzie sie działo.... zle w Europie. Dobrze to juz było. Zaczął sie czas zawirowań.

  • kmrp

    Oceniono 6 razy 4

    Nie zmienia to faktu, że we Włoszech, Grecji czy Hiszpanii nadal zarabiają lepiej od nas.

  • twzelnik

    Oceniono 3 razy 3

    Niezmiennie mnie śmieszą komentarze w stylu "a nie mówiłem". Sami fachowcy od ekonomii.

  • agnrodis

    Oceniono 8 razy 2

    Czy inwestorzy uwzglednili ruchy separatystyczne w cenie obligacji, nie wiem, wiem za to, ze uwzglednil to w swoich kalkulacjach Putin, bo to on dolewa oliwy do ognia nacjonalistow! To Putin, po cichu podjudzal do Brexitu, to Rydzyk na uslugach Rosji z nadajnikami Radia Maryja na terenie Rosji (za Uralem) podjudza jednego Polaka na drugiego.....to wszystko jest polityka KREMLA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • roy-cohn

    Oceniono 3 razy 1

    Słysze to o Włoszech od 20 lat...

  • lech2011

    Oceniono 1 raz 1

    a co tam, panie, w Grecji ?

  • mitoogorkach

    Oceniono 3 razy 1

    Chora bankowosc to jest w Polsce. Ide wplacic kase do bzwbk a oni chca ode mnie 10pln. Czy to nie jest chore? To jest chore.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX