Takiej elektrowni jeszcze nie było. Pierwsza pływająca farma wiatrowa zaczyna dostarczać energię

Andrzej Mandel
Nikt jeszcze nie produkował energii elektrycznej z wiatru tak daleko od brzegu i na tak głębokim morzu. Szkocja i wykonany przez Norwegów system Hywind są pierwsi.

Dotychczas na morzu, elektrownie wiatrowe budowano blisko brzegu i na niedużych relatywnie głębokościach. Ograniczało to dostęp do najlepszego wiatru. Rozwiązaniem okazał się projekt norweskiej firmy Statoil – Hywind.

Nad projektem firma pracowała od 15 lat.  Pierwsza elektrownia tego typu, umieszczona w miejscu, w którym średnia głębokość wynosi 129 metrów, zaczęła właśnie dostarczać energię do szkockiej sieci.

Parametry wiatraków są imponujące – 175 metrów wysokości od powierzchni morza plus 78 metrów pod powierzchnią. Każdy wiatrak zakotwiczony jest na dnie za pomocą łańcucha, dzięki czemu może swobodnie unosić się na powierzchni, ale nie odpłynie ze swojego miejsca. Pięć tych gigantycznych urządzeń zostało umieszczonych około 24 kilometry od Peterhead w Aberdeenshire. Wszystkie zostały przyciągnięte na holu z Norwegii. Elektrownia ma mieć moc wystarczającą do zaspokojenia potrzeb energetycznych 20 tysięcy gospodarstw domowych.

Szefowa szkockiego rządu Nicola Sturgeon jest dumna z otwarcia tej unikalnej elektrowni.

- Ten projekt podkreśla olbrzymi potencjał wiatrowy Szkocji i jej pozycję na czele światowego wyścigu wynajdywania nowych technologii produkcji energii z wiatru na morzu – cytuje BBC wypowiedź Pierwszej Minister Szkocji.

Szkocja, dzięki swojemu położeniu, ma faktycznie olbrzymie potencjalne „zasoby” wiatru. Szefowa Scottish Renewables, ClaireMack przypominała przy okazji uruchomienia produkcji energii w nowej elektrowni, że Szkocja jest krajem, w którym jest najwięcej wiatru, a jej wybrzeża aż się proszą o nowe morskie elektrownie wiatrowe.

Pewne wątpliwości co do budowy tych elektrowni mają jednak ci, którzy powinni je popierać najgoręcej – ekolodzy. Organizacje ekologów boją się, że turbiny będą przyczyną śmierci wielu morskich ptaków.

Więcej o:
Komentarze (27)
Takiej elektrowni jeszcze nie było. Pierwsza pływająca farma wiatrowa zaczyna dostarczać energię
Zaloguj się
  • rasta-mw

    Oceniono 14 razy 2

    ekolodzy to mają jakiś mega problem z sobą, wiatraki nie, elektorwnie słonczne nie, atomowe tym bardziej nie, to kurna z czego ma być robiony prąd do ładowania ich iphonów?

  • remo29

    Oceniono 1 raz 1

    U nas można zrobić elektrownię napędzaną tymi ludźmi, którzy się w grobach przewracają.

  • evergreen111

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe jakiego rodzaju elektrownie są akceptowane przez ekologów? Chyba nie ma takich?

  • pwiejacz

    Oceniono 7 razy 1

    Ptaki są chyba głupie. I oczu nie mają...

  • kirdan1

    Oceniono 2 razy 0

    Mam wrażenie, że ekolodzy byliby ostatecznie zadowoleni dopiero wtedy gdyby ludzkość popełniła ogólnoplanetarne samobójstwo i zostawiła Ziemię zwierzętom i roślinom. Wszystko inne to według nich półśrodki :-D

  • mb1958

    0

    Wszystko nieprawda - to Polska ma najlepiej rozwiazany problem rozwoju zrodel energi odnawialnej. Tak przynajmniej uwaza obecny rzad....... na czele z pania Szydlo. Trzeba to dalej komentowac..........

  • tinnman

    0

    Jak będą ginąć ptaki, to wzrośnie populacja ryb, które tymi ptakami będą się żywiły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX