Prawie cały wzrost emerytur w 2018 zostanie zjedzony przez inflację. Smutne prognozy Ministerstwa Pracy

Rafał Hirsch
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prognozuje, że średnia emerytura w 2018 roku wzrośnie o 2,7 procent. Oznacza to podwyżkę o niecałe 60 złotych. Ale inflacja w 2018 ma rosnąć prawie w takim samym tempie.

Na razie to tylko prognozy, bo dokładna wysokość waloryzacji emerytur w 2018 zależy od inflacji oraz tempa wzrostu płac w 2017, a 2017 ciągle przecież trwa. Ale trzy czwarte roku już za nami, więc Ministerstwo Pracy pokusiło się o wstępną prognozę

Mówi ona, że emerytury wzrosną o 2,7 procent, a to oznacza, że:

- emerytura minimalna urośnie o 27 złotych do 1027 złotych,

- przeciętna emerytura urośnie o 58,42 PLN do 2222,01 PLN,

- przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy wzrośnie o 43,51 PLN do 1654,88 PLN,

- przeciętna renta rodzinna wzrośnie o 50,99 PLN do 1939,67 PLN.

Wzrost o 2,7 procent może okazać się niski, jeśli popatrzymy na założenia budżetowe na 2018 rok. Zgodnie z nimi inflacja w 2018 ma sięgnąć 2,3 procent. Czyli ogromna większość podwyżki emerytur zostanie w ciągu roku "zjedzona" przez wzrost cen. Zdecydowanie lepiej wygląda pod tym względem sytuacja osób pracujących. Średnie wynagrodzenie w gospodarce ma w 2018 urosnąć o 4,7 procent. 

Czyli po uwzględnieniu inflacji emerytowi zostanie realnie wzrost emerytury o 0,4 procent, a pracownikowi realna płaca urośnie o 2,4 procent. Różnica jest bardzo duża. 

Co z tym można zrobić? 

Oczywiście można pozostać na rynku pracy (jeśli na nim się jest). Wiek emerytalny wprawdzie cofnięto do poziomu sprzed kilku lat, ale rząd robi wszystko, żeby zasygnalizować, że bardziej opłaca się pracować niż szybko iść na emeryturę. I faktycznie, prognozy na 2018 wyraźnie pokazują, że znacznie większe szanse na wzrost dochodów będą mieć ci pracujący, a nie ci na emeryturze. 

Po drugie rząd poza ustawową waloryzacją może odpalić emerytom coś ekstra. Kilka razy w przeszłości tak już się działo. 

Jak można przeczytać w komunikacie ministerstwa:

Obecnie trwają prace nad konstrukcją przyszłorocznego budżetu państwa i wynikających z niego ewentualnych możliwości. Od sytuacji finansowej państwa zależy bowiem możliwość przeznaczenia dodatkowych kwot na wsparcie najuboższych emerytów i rencistów.

Waloryzacja emerytur i rent w wymiarze ustawowym, czyli o 2,7 procent, ma kosztować w skali roku około 6,5 miliarda złotych. Emerytury i renty to zdecydowanie największa pozycja na liście wszystkich wydatków państwa. W 2015 roku na ten cel przeznaczono ponad 236 miliardów złotych, czyli ponad 30 procent wszystkich wydatków publicznych. 

Więcej o:
Komentarze (83)
Ministerstwo Pracy zakłada, że średnia emerytura w 2018 będzie rosnąć znacznie wolniej niż średnia płaca
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 45 razy 35

    Jak się za ekonomię biorą ci, co zamiast liczyć wierzą, to tak jest. Niech jeszcze raz różaniec na granicy odklepią, może inflację odstraszą.

  • tata60

    Oceniono 34 razy 28

    Doooobra zmiana! Tak trzymać. Dobry emeryt dla ZUSu to martwy emeryt. Tak kiedyś powiedział klasyk. A może teraz realizuje się jego tezy? Skoro szybko wracamy dp PRLu?

  • Waleria Ksycka

    Oceniono 28 razy 22

    A co z tego roczną inflacją? Przecież przyszłoroczna rewaloryzacja nie wyrówna jej nawet w połowie. Emerycie popieraj rząd czynem i umieraj przed terminem.

  • ad2009

    Oceniono 8 razy 8

    No i co drodzy ludkowie?
    Wyszło jak miało wyjść - kasy nie ma, bo nie ma darmowych kolacji.
    W końcu brak abonamentu RTV (oraz wczesniejsze emerytury czy 500+) kosztuje a proste rezerwy ulegają wyczerpaniu..
    Przed nami jeszcze centralny port lotniczo-kolejowy z centralną poczekalnią, kanał morski do malutkiego portu bez połączeń kolejowych i tunele czasoprzestrzenne (wróć - podciśnieniowe) układane równolegle do torów 160km/h.. Jak na razie mamy problemy z produkcja konserw, podobno z braku blachy, ale tez nie mamy do nich mięsa..

  • pogostarek

    Oceniono 8 razy 8

    Górnik emeryt nie narzeka

  • ratonida

    Oceniono 7 razy 7

    Większość emerytów w ostatnich 2 latach dostała 5 zł podwyżki. Więc już jest mocno do tyłu.

  • kocurimysza

    Oceniono 6 razy 6

    MACIE BERETY MOHEROWE swoj PIS.

  • saammm

    Oceniono 6 razy 6

    Za to z powodu wzrostu kosztów życia posłowie zafundują sobie kolejną podwyżkę o 2-3 tysiące. Bo w stolicy nie da się wyżyć za 30 tysięcy...

  • mr_gm

    Oceniono 8 razy 6

    Ekonomiczne pomysły pisowskich idiotów to w perspektywie kilku lat inflacja powyżej 10% jak to miało miejsce w połowie lat 90, bo matematyki i praw ekonomii nie się nagiąć, zaczarować, czy po prostu okłamać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX