Komisja Europejska uwierzyła w podatki Morawieckiego. Prognozuje nam najniższy deficyt w historii

Rafał Hirsch
Najnowsze prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej przynoszą zasadniczą zmianę jeśli chodzi o polską gospodarkę. Deficyt całego sektora finansów publicznych w tym i kolejnym roku ma sięgać tylko 1,7 procent PKB. Pół roku temu Komisja zapowiadała dziurę w wysokości prawie 3 procent PKB.

Rekordowo mały deficyt

Prognozy Komisji Europejskiej zmieniają się co pół roku i generalnie rzadko kiedy się sprawdzają, ale aż tak dużej zmiany jak tym razem w przypadku Polski jeszcze nie mieliśmy

Co się zmieniło od wiosny? Ekonomista Ignacy Morawski uważa, że Komisja znacząco zmieniła pogląd na temat polskiej gospodarki

Zmiana dotycząca wielkości deficytu jest najważniejsza i najciekawsza, ale nie jedyna.

Lepsze  prognozy dla PKB i długu publicznego

Niewielkie deficyty pozwolą na nieznaczny spadek poziomu długu publicznego do PKB. Ten wskaźnik liczony wg metodologii unijnej na koniec ubiegłego roku urósł do 54,1 procent. W tym roku ma spaść do 53,2%, a w 2018 do 53%.

Te spadek będzie możliwy także dzięki temu, że samo PKB ma rosnąć ciągle dość żwawo. W tym roku ma urosnąć o 4,2%, w 2018 o 3,8% i w 2019 o 3,4%. To też wyraźne podniesienie prognoz w stosunku do wiosny

Nadal spadać ma bezrobocie – na koniec tego roku stopa bezrobocia ma być na poziomie zaledwie 5 procent, a na koniec 2019 sięgnąć 4 procent.

Średnie płace nominalnie mają urosnąć w tym roku o 4,8 procent, w 2018 o 5,7 procent, a  w 2019 już o 7,1 procent. Jednostkowe koszty pracy będące często motorem napędowym inflacji mają urosnąć w tym roku tylko o 2,1 procent, ale w 2019 już o 3,8 procent.

A sama inflacja ma rosnąć stopniowo. Ten rok mamy zakończyć ze wskaźnikiem wzrostu cen na poziomie 1,6%, w 2018 ma być 2,1 procent, a w 2019 już 2,8 procent.

Najlepiej jest teraz

Jeśli jeszcze raz spojrzymy na te same prognozy, to zauważymy, że według Komisji w ciągu najbliższych lat ma być wciąż dobrze, ale najlepiej jest teraz.

Najnowsze prognozy Komisji Europejskiej dla PolskiNajnowsze prognozy Komisji Europejskiej dla Polski dane: Komisja Europejska

Wzrost PKB ma być najszybszy w 2017. Zatrudnienie ma rosnąć najszybciej w 2017, a potem już wolniej. 2017 to ostatni rok z nadwyżką handlową, to także rok z najniższym deficytem strukturalnym, który ma wynieść 2,1% PKB, a w kolejnych latach 2,3% i 2,5%.

Deficyt strukturalny od tego zwykłego różni się tym, że nie uwzględnia okoliczności związanych z tym jaka akurat jest koniunktura gospodarcza. Jeśli ten deficyt jest większy od ogólnego (a tak jest w naszym przypadku) to oznacza to, że ograniczenie dziury w finansach publicznych to po prostu efekt dobrej bieżącej koniunktury, która kiedyś przeminie, a nie trwałych rozwiązań czy reform w systemie finansów publicznych.

Europa pełna nadwyżek

Z kolei kiedy porównamy się z reszta Unii to wyjdzie nam, że nawet przy rekordowo niskim deficycie i tak Polska będzie blisko końca unijnej tabeli państw uszeregowanych pod tym względem. Większy deficyt w tym i w przyszłym roku będzie mieć tylko sześć państw: Hiszpania, Rumunia, Francja, Włochy, Węgry i Wielka Brytania

Wg KE aż 8 państw unii będzie mieć w tym roku nadwyżkę budżetową. Będą to Niemcy, Holandia, Szwecja, Czechy, Litwa, a także Luksemburg, Malta i Cypr. W 2018 dołączyć ma do nich Grecja. W kolejnym roku do tego grona ma dojść także Słowenia.

Liczony łącznie deficyt dla całej Unii Europejskiej w tym roku ma być na poziomie 1,2% unijnego PKB, a w 2018 na poziomie 1,1 procent. Po wyłączeniu z tych wyliczeń Wielkiej Brytanii, deficyt spada do 0,9 procent, a w 2019 do 0,8 procent. Z naszym lokalnym rekordem wciąż będzie więc nam daleko do średniej unijnej.

Fatalny Brexit 

Prawdziwym przegranym w najnowszych prognozach KE jest jednak bezapelacyjnie Wielka Brytania. Prognoza wzrostu gospodarczego na ten rok została ścięta z 1,8% do 1,5%. W 2018 brytyjski PKB ma rosnąć o 1,3%, a w 2019 zaledwie o 1,1%. Spowolnienie ma być efektem głównie braku inwestycji po Brexicie.

Tymczasem reszta Unii Europejskiej ma kwitnąć w sposób niewidziany od dziesięciu lat. PKB strefy euro ma w 2017 urosnąć o 2,2 procent. Szybszy wzrost mieliśmy ostatnio w 2007 roku – rok przed bankructwem Lehman Brothers i początkiem globalanego kryzysu finansowego.

Więcej o: