Cudowny lek na oszustwa w VAT? Fiskus przytrzyma pieniądze podatników na ich kontach

Sejm jednogłośnie przyjął nowelizację ustawy o VAT, która do polskiego prawa ma wprowadzić split payment, czyli podzieloną płatność tego podatku. Fiskus liczy, że dzięki niej, co roku, będzie miał dodatkowe 9 mld zł.

Walka o dodatkowe wpływy z podatków do budżetu trwa. Ledwie trzy tygodnie temu rząd przyjął projekt ustawy o podzielonej płatności VAT, a już w czwartek wieczorem ustawę uchwalił Sejm. Za głosowało 415 posłów, nikt nie był przeciw. Jedynie czterech posłów wstrzymało się od głosu. Przepisy o podzielonej płatności VAT mają zacząć obowiązywać z początkiem przyszłego roku. Wcześniej muszą je jeszcze zaakceptować Senat i prezydent, to jednak raczej formalność.

Po co to dzielenie VAT?

- Mechanizm podzielonej płatności uważany jest za jedno z rozwiązań do przeciwdziałania nadużyciom i oszustwom podatkowym. Umożliwia bowiem organom podatkowym monitorowanie i blokowanie środków na rachunkach VAT, eliminując ryzyko znikania podatników wraz z zapłaconym im przez kontrahentów, a nieodprowadzonym podatkiem VAT – tłumaczył rząd w uzasadnieniu swojego projektu nowelizacji ustawy o VAT. - Mechanizm ten z założenia utrudnia, lub wręcz uniemożliwia, powstawanie nadużyć już na etapie samej transakcji. Jednocześnie zapewni lepszą transparentność rozliczeń VAT-owskich i utrudni wyprowadzanie pieniędzy za granicę - dodawał.

Split payment, to skomplikowane

Mechanizm podzielonej płatności działa w ten sposób, że przy każdej transakcji cena netto za towar lub usługę jest wpłacana na rachunek bankowy dostawcy, natomiast kwota podatku odpowiadająca tej cenie, trafia na odrębne konto bankowe, którym będzie zawiadywać fiskus. W tym celu utworzone zostaną nowego rodzaju rachunki bankowe, specjalnie przypisane do VAT. Pieniądze zgromadzone na takim rachunku VAT będą cały czas należały do podatnika. Fiskus nie będzie mógł samodzielnie dokonywać operacji finansowych na tych rachunkach. Jednakże podatnicy będą mieli bardzo ograniczone możliwości użycia zgromadzonych tam pieniędzy. Z rachunku VAT podatnik od towarów i usług będzie mógł wyłącznie dokonywać przelewu na inny rachunek VAT oraz będzie mógł opłacać swoje zobowiązanie podatkowe z tytułu VAT do urzędu skarbowego.

U wielu podatników taka sytuacja będzie prowadziła do odkładania się pieniędzy na rachunku VAT. Dlatego taki podatnik będzie mógł wystąpić z wnioskiem o dokonanie przelewu jego pieniędzy zgromadzonych na rachunku VAT na jego firmowy rachunek bankowy.

Stosowanie mechanizmu podzielonej płatności będzie dobrowolne. Fiskus będzie jednak zachęcać firmy, by z niego korzystały. Dzięki temu krócej, bo 25, a nie 60 dni, będą czekały na zwrot VAT, nie będą im też groziły sankcje i solidarna odpowiedzialność za ewentualne uszczuplenia podatku.

Mechanizm podzielonej płatności nie dotknie zwykłych konsumentów. Będzie dotyczył transakcji pomiędzy firmami - podatnikami VAT.

Podzielona płatność da duże pieniądze budżetowi?

Docelowo podzielona płatność VAT ma dawać budżetowi co roku dodatkowe 9 mld zł. To jednak dopiero od 2023 r. Pierwsze pieniądze, ponad 3,3 mld zł, split payment ma przynieść budżetowi w 2019 r. W kolejnych trzech latach będzie to już 7-8 mld zł rocznie.

Rząd nie ukrywa, że podzielona płatność VAT oznaczać będzie niedogodności dla podatników. I dodatkowe koszty. Te koszty to wydatki na dostosowanie systemów informatycznych i księgowych, zwiększone nakłady na bieżącą obsługę księgową oraz obniżenie płynności firm poprzez utrzymywanie części pieniędzy na rachunku VAT. Niejako w zamian przedsiębiorcy dostaną możliwość działania w równych warunkach konkurencyjnych, po tym jak z rynku znikną oszuści.

Ministerstwo Finansów rozważa przymusowe objęcie niektórych branż najbardziej narażonych na oszustwa i wyłudzenia VAT. To jednak wymagać będzie zgody UE.

***

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]

Więcej o: