W samolotach LOT pojawi się wi-fi. Zapewne nawet szybciej niż w pendolino

W najnowszych boeingach 737, które zaczną docierać do Polski jeszcze w tym roku, LOT będzie udostępniał sieć wifi - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".

Pierwsze dwa z sześciu zamówionych przez LOT boeingów 737 MAX 8 przylecą do Polski w grudniu br. Jak informuje "Dziennik", maszyny będą wyposażone w anteny do odbioru internetu z satelity oraz instalacje wi-fi.

Z wi-fi pasażerowie skorzystają jednak na pokładzie samolotu LOT prawdopodobnie dopiero za ponad pół roku - po dostarczeniu trzeciego i czwartego samolotu (mają zostać dostarczone w maju i czerwcu). Ostatni z sześciu boeingów 737 MAX 8 ma trafić do Polski w maju 2019 r.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji „DGP”, bezprzewodowy internet może ruszyć w przyszłym roku także na pokładach dreamlinerów Boeing 787. Jeden taki samolot (z wersji 787-8), z koniecznymi urządzeniami do transmisji internetu, już znajduje się we flocie LOT, kolejne trzy (już w większej wersji 787-9) trafią do niej w pierwszej połowie przyszłego roku.

Ważną deklarację w "Business Insider Polska" złożył z kolei Konrad Majszyk z biura prasowego PLL LOT.  Majszyk powiedział, że wszystkie nowe samoloty zamawiane przez PLL LOT będą wyposażane w instalację do udostępniania wi-fi.

Zła wiadomość jest taka, że, jak podaje „DGP”, przynajmniej w pierwszych latach dostęp do wi-fi na pokładach samolotów LOT ma być płatny. Nie wiadomo też na razie, którą firmę polski przewoźnik wybierze jako dostawcę internetu.

Bardzo prawdopodobne, że wi-fi trafi do pierwszych samolotów LOT-u wcześniej, niż z sieci będą mogli skorzystać pasażerowie pociągów pendolino. Choć te pociągi jeżdżą już po polskich torach blisko trzy lata, to nadal nie ma w nich wi-fi, bo PKP Intercity nie zawarła takiego warunku w dokumentacji przetargowej. Według ostatnich deklaracji, wi-fi ma być w nich udostępnione do końca 2018 r. Wdrożenie bezprzewodowej sieci przeciąga się m.in. z powodu problemów PKP Intercity ze ściągnięciem z torów choćby jednego składu (i przeznaczenia go do testów) bez uszczerbku dla „mocy przewozowych”.

***

Rafał Agnieszczak: Ktoś, kto zawsze jedzie po bandzie, nie wygra w biznesie [NEXT TIME]