W resorcie Mateusza Morawieckiego powiało wyraźnym optymizmem. Prognoza PKB na ten rok mocno w górę

Z polskiej gospodarki w ostatnich miesiącach napływają dobre dane, a ekonomiści, agencje ratingowe i międzynarodowe podnoszą swoje oczekiwania dla wzrostu PKB. Teraz zrobiło to też Ministerstwo Rozwoju.

Resort rozwoju o podniesionych prognozach poinformował w comiesięcznym raporcie. Teraz spodziewa się, że gospodarka w całym 2017 roku urośnie nam o 4,3 proc.

Wyniki gospodarki i prognoza Ministerstwa RozwojuWyniki gospodarki i prognoza Ministerstwa Rozwoju źródło: raport MR

W raporcie możemy też zobaczyć, że ministerstwo spodziewa się, że spożycie wzrośnie w tym roku o 4 proc. (w tym spożycie indywidualne o 4,8 proc.), a inwestycje o 3,7 proc. - w ubiegłym roku mieliśmy spadek inwestycji.

To bardzo mocne podniesienie oczekiwań, bo poprzednio ministerstwo mówiło o 3,6 proc. wzrostu PKB – taki też jest zresztą oficjalny poziom zapisany w założeniach do budżetu. Co prawda, podwyżki należało się spodziewać, bo z polskiej gospodarki napływają dobre dane. Rynek pracy bije rekordy, cały czas nieźle wygląda popyt ze strony konsumentów, rośnie produkcja przemysłowa. Także sam Mateusz Morawiecki mówił już, że oczekuje ponad 4 proc. wzrostu PKB w tym roku.

Czytaj więcej na ten temat: Nowe dane z GUS: produkcja przemysłowa rośnie o ponad 12 procent, rekord Polski pobity

Problemy też są – nadal dokładnie nie wiadomo, jak wygląda sytuacja z inwestycjami, czy zaczęły już mocniej odbijać, czy nie, a dobra sytuacja na rynku pracy sprawia, że pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Ale ogólnie gospodarka się nam rozwija – w trzecim kwartale przyspieszyła do aż 4,7 proc., w czym też pomaga świetna sytuacja gospodarcza w całej Europie.

Czytaj też: Gospodarki w Europie rosną tak szybko, że ekonomistom opadają szczęki. Takiego boomu nie było od lat

Analitycy zgodnie przewidują, że w całym roku PKB wzrośnie nam o ponad 4 proc., tak samo myśli m.in. Komisja Europejska i NBP – obie wróżą nam 4,2 proc. wzrostu.

+++

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]