Większość Polaków zarabia zdecydowanie mniej niż średnia krajowa. GUS właśnie pokazał dane na ten temat

Rafał Hirsch
Dwie trzecie Polaków zarabia mniej niż wynosi średnia krajowa - podał Główny Urząd Statystyczny. To dlatego, że średnią zawyża niewielka grupa zarabiających najlepiej. Połowa pracujących zarabia nie więcej niż 3511 złotych brutto - to o 800 złotych mniej niż średnia.

Dwie trzecie poniżej średniej

Tak szczegółowe dane o rozkładzie zarobków wśród pracowników GUS podaje bardzo rzadko – tylko raz na dwa lata. Dlatego pomimo tego, że dane są z 2016 roku warto się nim przyjrzeć. Średnia płaca w przedsiębiorstwach w ubiegłym roku sięgała 4347 złotych brutto. Ale aż 66,2 procent pracowników zarabiało mniej.

Jak widać 17,5 procent pracowników zarabiało w 2016 mniej niż 2173 PLN, czyli mniej niż połowę średniej krajowej. Z kolei ponad jedna czwarta zarabiała kwotę mieszczącą się w przedziale od 2173 PLN do 3260 PLN (czyli pomiędzy 50 procent a 75 procent średniej krajowej). GUS podał też, że poniżej średniej krajowej zarabia 70,5 procent kobiet i 62,1 procent mężczyzn.

Blisko połowa zatrudnionych w firmach zarabia pomiędzy 2173 PLN a 4347 PLN brutto. Odsetek osób zarabiających więcej w kolejnych przedziałach szybko się zmniejsza. Więcej niż dwukrotność średniej krajowej zarabia tylko 6,3 procent zatrudnionych, czyli mniej więcej co szesnasty.

Mediana o 800 złotych niższa od średniej

Tak zwana mediana płac w przedsiębiorstwach w 2016 roku (czyli ta wartość, poniżej której jest połowa pracowników, a druga połowa powyżej) wynosiła 3510,67 PLN i była o ponad 800 złotych poniżej średniej płacy.

Co ważne jednak, ta mediana rośnie nieco szybciej niż średnia krajowa. Między 2014, a 2016 średnia płaca urosła o 5,8 procent, a mediana o 6,7 procent W tym czasie mieliśmy w kraju deflację, więc realnie mediana urosła nawet o ponad 8 procent – najszybciej od ośmiu lat.

Gender pay gap: ponad 7 procent

GUS policzył też różnicę w zarobkach kobiet i mężczyzn. W październiku 2016 roku wynosiła ona 7,2 procent dla całej gospodarki, ale wyglądała bardzo różnie, w zależności od branży.

Największa, bo aż trzydziestoprocentowa różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn jest w branży finansowej oraz w tak zwanej pozostałej działalności usługowej (bardzo pojemna kategoria, która zawiera zarówno np. salony fryzjerskie, hostessy, ale też naprawę komputerów i biura pogrzebowe). 

Z kolei w budowlance to kobiety zarabiają więcej i to o blisko 15 procent. Zapewne dlatego, że generalnie w tej branży jest ich mało, a jeśli już są, to częściej na stanowiskach kierowniczych.

Warto też pamiętać o tym, czego GUS w tych badaniach nie pokazuje. Mamy tu tylko dane o osobach pracujących w przedsiębiorstwach i zakładach zatrudniających co najmniej 9 osób. Nie ma więc tutaj kilku milionów ludzi, pracujących w małych firmach. Nie ma też osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.