Smutne dane Eurostatu o konsumpcji. Największego osiągnięcia polskiej polityki gospodarczej ostatnich lat w ogóle nie widać

Rafał Hirsch
Wydawać by się mogło, że przy szybkim wzroście gospodarczym Polacy powinni doganiać bogatszą Europę Zachodnią. Najnowsze dane Eurostatu pokazują jednak co innego. Polska pod względem konsumpcji nie zbliżyła się do średniej unijnej ani troszeczkę.

Polska stoi w miejscu

Według nowego raportu Eurostatu wydatki Polaków w 2016 roku na konsumpcję stanowiły 74 procent średniej unijnej. W 2015 też było 74 procent, w 2014 również było 74 procent. Pod tym względem stoimy w miejscu.

Konsumpcja i PKB na głowę mieszkańca w państwach europejskichKonsumpcja i PKB na głowę mieszkańca w państwach europejskich źródło: Eurostat



Stanie w miejscu w naszym przypadku nie jest pożądane, bo jest to miejsce niezbyt wygodne. Na liście krajów unijnych jesteśmy na miejscu siódmym od końca. Powoli zbliża się do nas Estonia. 

Eurostat podał też dane o PKB na głowę mieszkańca. Tu wypadamy jeszcze gorzej, bo mamy tylko 68 procent średniej unijnej i jesteśmy na miejscu szóstym od końca (Estonia jest przed nami). Także pod tym względem nie widać wyraźnego postępu. 68 procent mieliśmy też w 2015, a w 2014 67 procent. Dla porządku warto tylko zauważyć, że przez te dwa lata udało nam się wyprzedzić Węgrów. 

Zaskoczenie

Dane o konsumpcji zaskakują, bo przecież w 2016 roku przy zapaści inwestycji był to główny, a może nawet jedyny motor napędowy polskiej gospodarki. Sednem polskiej polityki gospodarczej było wspieranie tej konsumpcji poprzez szybsze niż wcześniej zwiększanie dochodów ludzi. Wprowadzono 500 plus, znacznie podniesiono płacę minimalną. Sytuacja na rynku pracy wymusza coraz szybszy wzrost płac, a nastroje konsumentów według wszystkich badań są rekordowo dobre.

Zresztą w polskich statystykach gospodarczych efekt tego wszystko jest dobrze widoczny. Faktycznie konsumpcja nam rośnie jak szalona. Ale okazuje się, że na tle Europy to nadal za mało. Nikogo nie jesteśmy w stanie dogonić. 

Można pocieszać się jedynie tym, że rok 2017 pod względem konsumpcji był jeszcze lepszy niż 2016, więc być może kolejny raport Eurostatu na ten temat pokaże jakąś dobrą zmianę. Albo tym, że w naszym sąsiedztwie prawie nikt (może oprócz Estonii i Litwy) nie nadrabia dystansu do Zachodu. Wszyscy stoją w miejscu tak samo jak Polska. 

Najbogatsi

Liderami pod względem konsumpcji w Unii Europejskiej od lat pozostają te same kraje: Luksemburg, Niemcy, Austria i Wielka Brytania. Za nimi są Finlandia, która w 2016 wyprzedziła Danię, a potem Belgia, Francja, Holandia i Szwecja. Co ciekawe, na mapie widać, że wszystkie te kraje ze sobą graniczą tworząc wraz ze Szwajcarią i Norwegią zwartą najbogatszą część Europy

Europa według wielkości konsumpcji na głowę mieszkańca.Europa według wielkości konsumpcji na głowę mieszkańca. źródło: Eurostat

Wszystkie pozostałe kraje unijne są już poniżej średniej, a najmniejszą konsumpcję w UE mamy w Bułgarii (53%) i Chorwacji (59%), która w 2016 została wyprzedzona przez Rumunię (61%).