Na to kierowcy czekają od dawna. Obwodnica Marek już niedługo ma być otwarta. A tak będzie się nią jechać

Budowa fragmentu ważnej wylotówki z Warszawy mocno się opóźnia, ale teraz jest nadzieja, że wreszcie droga zostanie otwarta. GDDKiA mówi o ostatnich przygotowaniach, a my mamy nagranie z przejazdu tą trasą.

Wyjazd ze stolicy w kierunku na Białystok oznacza teraz stanie w ogromnych korkach. Przez podwarszawskie miejscowości ciągnie ruch tranzytowy, w tym ciężarowy. Na to nakłada się jeszcze ruch lokalny. Kierowcy czekają na zakończenie inwestycji, która ten ruch upłynni. Termin oddania do użytku obwodnicy Marek był już kilka razy przekładany, ale wygląda na to, że wreszcie się uda.

Rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przekazał nam kilka dni temu, że ta droga powinna zostać oddana w tym roku. Teraz pojawiają się pogłoski, że może się to stać w najbliższy weekend. Burmistrz Radzymina napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku, że obwodnicą będzie można pojechać w nocy z piątku na sobotę.

GDDKiA w komunikacie mówi tylko, że "trwają przygotowania do otwarcia obwodnicy Marek", a wykonawca uzupełnia odpowiednie dokumenty, by dostać decyzję zezwalającą na użytkowanie drogi.

W Internecie pojawiło się właśnie nagranie z przejazdu tą trasą:

 

Czytaj też: Jest umowa na kolejne dwa odcinki S7. Koszt - 20 mln zł za kilometr. Wiemy też, kto zbuduje trzy fragmenty S19

GDDKiA podaje, że po otwarciu będzie można przejechać dwujezdniową drogą od węzła Marki do włączenia się w istniejącą już S8 za węzłem Radzymin Południe. Ale kierowcy jeszcze przez jakiś czas będą musieli się liczyć z utrudnieniami. Dwa węzły – Kobyłka i Wołomin na początku będą wyłączone z użytkowania, węzeł Marki też nie będzie w pełni gotowy. GDDKiA ostrzega, że zmienią się zasady ruchu dla jadących do Białegostoku, Marek, Radzymina i Słupna. Dokładny opis zmian można znaleźć tutaj.

Organizacja ruchu po otwarciu obwodnicy MarekOrganizacja ruchu po otwarciu obwodnicy Marek źródło: GDDKiA

Obwodnica Marek to tak naprawdę dwa odcinki, budowane przez dwóch różnych wykonawców. Kontrakt na pierwszy (8,129 km trasy Marki - Kobyłka) ma wartość 331,6 mln zł i wykonuje go firma Salini, na drugi (7,24 km trasy Kobyłka - Radzymin) 405,9 mln zł - ten odcinek buduje Astaldi. Łącznie inwestycja ma kosztować 737,5 mln zł, ze współfinansowaniem ze środków unijnych. 

Problem jest z tym pierwszym fragmentem. Kolejne opóźnienia na tyle zirytowały władze, że wiceminister infrastruktury zagroził zerwaniem umowy z firmą Salini, choć ostatecznie do tego nie doszło. GDDKiA dodaje, że będzie wyciągać konsekwencje za przekroczenie terminów, zgodnie z warunkami kontraktów.

Odcinek S8 Marki - Radzymin to fragment drogi ekspresowej S8 Wrocław Psie Pole - Kępno - Sieradz - A1 Łódź - A1 Piotrków Trybunalski - Rawa Mazowiecka - Warszawa - Ostrów Mazowiecka - Zambrów - Choroszcz. Wschodnia część S8 ma docelowo połączyć Warszawę z Białymstokiem i jednocześnie przejąć ruch samochodów z północnego wschodu Polski do Warszawy i dalej, na południowy zachód kraju.

+++

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]