Budowlana spółka mocno rośnie na giełdzie. Prezes zaskoczył informacją o wielkim przetargu

Polimex-Mostostal zaczął dziś nagle wyraźnie zyskiwać na GPW. To dlatego, że prezes ma nadzieję na zdobycie dużej umowy w energetyce. Mimo, że jego firma chce budować za prawie dwa razy więcej, niż zamawiający może zapłacić.

Prezes Polimeksu-Mostostalu Antoni Józwowicz powiedział dziennikarzom, że wierzy, że jego firma wygra przetarg na budowę nowego bloku w Elektrowni Ostrołęka. Tak podaje m.in. serwis stooq.pl.

Wypowiedź prezesa bardzo spodobała się inwestorom. Kurs Polimeksu poszedł w poniedziałek w okolicach południe w górę o ponad 13 procent. Kilka godzin później wzrost był już mniejszy, ale nadal solidny, bo około 10-procentowy. Ten mocny skok widać na poniższym, miesięcznym wykresie notowań spółki.

Notowania Polimeksu-Mostostalu, wykres miesięcznyNotowania Polimeksu-Mostostalu, wykres miesięczny źródło: stooq.pl


To, co mówi prezes, wydaje się być zaskakująco optymistyczne. Koperty z ofertami otwarto pod koniec grudnia. Okazało się wtedy, że spośród trzech oferentów, Polimex-Mostostal (w konsorcjum z inną polską spółką, Rafako), chce zbudować blok najdrożej - za ponad 9,5 mld zł brutto. Najtańsza z trzech jest oferta China Power Engineering Consulting Group, za 4,8 mld zł. Ale także chińska firma chce za wykonanie prac więcej, niż skłonny jest zapłacić zamawiający. Budżet tej inwestycji to dokładnie 4 mld 803 mln 150 tys. zł, czyli niemal dwa razy mniej, niż w ofercie Polimeksu. Przedstawiciele Elektrowni Ostrołęka podkreślają, że cena nie jest jedynym kryterium oceny oferty.

Prezes polskiej spółki nie wyklucza, że z tej ceny zejdzie. Mówi też, że jego zdaniem "wielkie kontrakty są też po to, żeby polskie firmy mogły je robić i zarobić na nich" - podaje stooq.pl.

Elektrownia Ostrołęka należy do dwóch spółek skarbu państwa - Energi i współpracującej z nią przy tym projekcie Enei. Składa się z tak naprawdę dwóch zakładów, teraz ma powstać trzeci - na węgiel kamienny. Energa i Enea szacują, że budowa Elektrowni Ostrołęka C potrwa około 60 miesięcy, według planów powinna rozpocząć się w przyszłym roku. Ma to być ostatnia nowa elektrownia węglowa w Polsce, przynajmniej tak zapowiadał jesienią minister energii Krzysztof Tchórzewski.  

Sam Polimex też jest powiązany ze spółkami Skarbu Państwa. Kilka lat temu, jak wiele innych firm budowlanych, wpadł w poważne kłopoty. Stanął już na nogi, a w tym powrocie do sił pomogły państwowe spółki energetyczne - PGE, Enea, Energa i PGNiG, które zasiliły Polimex, obejmując mową emisję akcji - teraz mają po 16,48 proc. udziałów w firmie.

+++

Rafał Masny: Przez trzy lata na pensje przeznaczaliśmy 15 proc. zysków, reszta szła na inwestycje [NEXT TIME]